5 stycznia 1943 roku Niemcy zamordowali rodzinę Pochwatków: Józefa i Bronisławę oraz ich dwie córki. Starsza z córek – Janina – była w zaawansowanej ciąży. Była to kara za ratowanie Żydów. 4 lipca tego roku zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, w ramach postępowania prowadzonego przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie, przeprowadził w miejscowości Kolczyn, koło Józefowa nad Wisłą, prace, w celu odnalezienia miejsca ich pochówku.
Podczas przesiewania szczątków zwierząt wydobytych z jaskini Cova Negra, zespół badaczy pod kierownictwem archeolog Mercedes Conde Valverde z Uniwersytetu w Alcalá w Hiszpanii, odkrył fragment kości neandertalczyka. Okazało się, że kość pochodzi z czaszki i zawiera struktury ucha wewnętrznego. Na podstawie rozmiaru i kształtu czaszki odtworzonej w 3D oszacowano, iż było to dziecko, które zmarło między 6 a 10 rokiem życia. Badanie anatomiczne wykazały, że miało ono poważne problemy zdrowotne i prawdopodobnie zespół Downa.
Glibert Keith Chesterton napisał „Heroiczne opowieści są częścią edukacji religijnej: mają nas nauczyć, że posiadamy dusze”. Zaś François Furet dostrzegł, iż „historia polityczna jest też zatem przede wszystkim opowieścią o ludzkiej wolności oglądanej z perspektywy przemian i postępu. […] Taka historia jest w istocie prawdziwą powieścią narodów…”. Czy współczesny historyk może być bardem i snuć heroiczną opowieść odwołującą się do serc i dusz, do tkwiącej w człowieku tęsknoty za tym, co dobre i słuszne? Tęsknoty, którą znamy jako dzieci i której stopniowo wyrzekamy się z powodu konieczności stawania się racjonalnymi i pragmatycznymi dorosłymi? Lecz któż z nas nie tęskni za dziecięcą niewinnością, młodzieńczym gorącem uczuć, przekonaniem by robić to, co słuszne i na pohybel konsekwencjom? Oto jedna z naszych ojczystych opowieści – o miłości, wolności i śmierci. Opowieść o Janie Piwniku.