Słowo użyte z sejmowej mównicy wyraźnie zaskoczyło Włodzimierza Czarzastego. Gdy poseł Konfederacji Witold Tumanowicz mówił o „masowym sprowadzaniu murzynów”, w kontekście tego, co dzieje się obecnie na lubelskich uczelniach, marszałek Sejmu z niedowierzaniem dopytywał: „sprowadzania kogo?”. Tak, jakby słyszał to słowo po raz pierwszy w życiu.
Dziś przed Sejmem odbywa się protest środowisk naukowych „przeciwko wygaszaniu sektora nauki”. Jak uzasadniali organizatorzy, decyzja o proteście jest efektem „systematycznego ignorowania” przez polityków ich głosu wyrażanego w formie akcji, petycji czy dyskusji na komisjach sejmowych.
"Pan prezydent, idąc po prezydenturę, mówił o tym, że nie będzie jego zgody na takie rozwiązania. Nie będzie zgody prezydenta na wprowadzanie quasi-małżeństw do polskiego prawa" - mówił podczas dzisiejszej konferencji prasowej Paweł Szefernaker, szef Gabinetu Prezydenta RP.