Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Prezes NFZ tłumaczy się z zawiadomienia ws. Jędrzejewskiego. Padły zaskakujące wyjaśnienia

Dlaczego Narodowy Fundusz Zdrowia złożył zawiadomienie do prokuratury dopiero po niemal roku od zakończenia kontroli? Prezes NFZ Filip Nowak przekonuje, że dopiero niedawno pojawiły się „nowe okoliczności”. Chwilę później wyjaśnił jednak, że miały nimi być... publiczne wypowiedzi dr. Emila Jędrzejewskiego, który sam wcześniej ujawniał nieprawidłowości w Szpitalu Południowym.

Autor:

Wczoraj w przestrzeni publicznej pojawiła się informacja, że były ordynator Szpitala Południowego dr Emil Jędrzejewski, który mówił o nieprawidłowościach w placówce, sam znalazł się na celowniku prokuratury. Prezes NFZ złożył zawiadomienie dotyczące rzekomego poświadczania nieprawdy przy rozliczaniu zabiegów. Od zajęcia się sprawą uchylają się jednak kolejne jednostki prokuratury.

Zawiadomienie prezesa Narodowego Funduszu Zdrowia z 8 lipca br. ma związek z wynikami kontroli przeprowadzonej w 2025 r. na Oddziale Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej w Warszawskim Szpitalu Południowym – podała „Gazeta Wyborcza”. Zaznaczyła, że kontrola weryfikowała zasadność świadczeń realizowanych tam od 1 stycznia do 31 grudnia 2024 r. NFZ wszczął audyt na podstawie analizy raportów, jakie Funduszowi przekazał szpital.

Jak wyjaśniła „GW”, kontrola wykazała, że na oddziale chirurgii błędnie rozliczano zakontraktowane z NFZ procedury medyczne. W szczególności chodziło o tak zwane „duże i endoskopowe zabiegi w chorobach zapalnych jelit”, za które oddział otrzymuje z Funduszu znacznie więcej pieniędzy niż za tak zwane „średnie i endoskopowe zabiegi dolnego odcinka przewodu pokarmowego”.

W 2024 r. ordynatorem Oddziału Chirurgii Ogólnej i Proktologicznej był doktor Emil Jędrzejewski, informator Kanału Zero w sprawie nieprawidłowości w Szpitalu Południowym. 

Zawiadomienie najpierw trafiło do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W poniedziałek jej rzecznik, prokurator Piotr A. Skiba przekazał, że zawiadomienie zostało przekierowane do Prokuratury Regionalnej w Warszawie.

Szczegóły w artykule: Ujawnił aferę w Szpitalu Południowym, teraz może mieć kłopoty. Do prokuratury trafiło zawiadomienie

Dlaczego zawiadomienie pojawiło się dopiero teraz?

Filip Nowak, prezes NFZ gościł dziś w porannym paśmie TVP Info w likwidacji. Zapytany o zawiadomienie dot. Emila Jędrzejewskiego, stwierdził, że mamy tutaj, że tak powiem, celowe działanie, które skłoniło nas jako urzędników państwowych do zawiadomienia prokuratury".

Na pytanie - dlaczego czekał z zawiadomieniem rok, gdyż kontrola zakończyła się we wrześniu 2025 roku, odparł:

"Właśnie nie czekałem rok, tylko pojawiły się w zeszłym tygodniu czy dwa tygodnie temu okoliczności, których rok temu nie znałem".

"Czyli z kontroli nie wynikało to, że potencjalnie doktor Emil Jędrzejewski raportował droższe procedury, choć robił tańsze?" - zapytano. 

"Nie, natomiast nie było wiadomo, że było to celowe działanie. W zeszłym tygodniu pan doktor poinformował w przestrzeni publicznej, że było to działanie celowe, zmierzające do tego, żeby uzyskać wyższe finansowanie. Nie każda pomyłka, nie każde niewłaściwe sprawozdanie świadczeń jest od razu działaniem przestępczym. Często może to wynikać z pewnej pomyłki"

– brzmiała odpowiedź.

Umorzono postępowanie ws. rzekomego pobicia

Co więcej - Patryk Słowik, dziennikarz portalu zero.pl poinformował dziś, że "postępowanie w sprawie rzekomego pobicia Dawida Kacprzyka przez byłego ordynatora chirurgii Szpitala Południowego, Emila Jędrzejewskiego, zostało umorzone – ustalił portal Zero. Policja potwierdza, że decyzja zapadła z powodu braku znamion czynu zabronionego. Innymi słowy: do pobicia nie doszło. Informację potwierdziła nam też prokuratura".

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska