"Bardzo niepokojącym jest fakt, że przesłane w ramach konsultacji propozycje i uwagi ze strony Konferencji Episkopatu Polski nie zostały w nawet najmniejszym stopniu uwzględnione"
- czytamy na stronie Episkopatu.
Komisja Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski wyraziła swój sprzeciw po zapoznaniu się z ogłoszoną na początku lipca br. podstawą programową budzącego sprzeciw przedmiotu.
Edukacja zdrowotna od września będzie obowiązkowym przedmiotem. Pierwsza edycja zajęć była dobrowolna, ale wielu rodziców podpisało specjalne oświadczenie o rezygnacji z tej lekcji ich dziecka. Sprzeciw budziły treści dotyczące seksualności.
Treści wyrwane z kontekstu
Ten element miał być usunięty z obowiązkowej edycji zajęć. Jednak Komisja KEP zwraca uwagę, że to nie rozwiązuje tematu, bowiem treści są wyrwane z właściwego im kontekstu małżeństwa i rodziny oraz zawężone do wymiaru zdrowotnego.
"Z tej racji samo wyłączenie kwestii edukacji seksualnej z obowiązkowych treści nauczania nie rozwiązuje problemu, natomiast pozostaje przesłanie, że rodzina nie jest najważniejszym kontekstem dla sfery seksualnej człowieka. Przywołana przez MEN w uzasadnieniu projektu rozporządzenia Ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży (Dz. U. z 2022 r. poz. 1575) określa, że przy omawianiu tematyki życia seksualnego człowieka trzeba wskazywać na „wartość rodziny” i mówić o „życiu w fazie prenatalnej”. Tymczasem kwestia wartości rodziny nie jest podstawową zasadą organizacji całości treści w ramach tego przedmiotu. Pominięto też całkowicie życie człowieka w jego fazie prenatalnej"
- czytamy w oświadczeniu podpisanym przez bpa Wojciecha Osialę, przewodniczącego Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.
Dodał, że "edukacja zdrowotna i seksualna, z racji swojego wyjątkowego znaczenia, powinna być przedmiotem szerokiego dialogu pomiędzy wszystkimi podmiotami odpowiedzialnymi za edukację młodego człowieka".