zagrożenie
Naprzeciw interesom Moskwy. Jach dla Niezalezna.pl o chaosie w rekrutacji do armii
System rekrutacji do wojska został sparaliżowany poprzez zwolnienie ze służby zarówno szefa Centralnego Wojskowego Centrum Rekrutacji, generała Brysia, jak i zwolnienie ze służby, tudzież odwołanie ze stanowisk, szefów centrów w województwach warmińsko-mazurskim, podlaskim, mazowieckim i lubelskim – ostrzegł dziś na konferencji prasowej były szef MON, poseł PiS Mariusz Błaszczak. – Takie działanie wychodzi naprzeciw interesom Moskwy. Polska, która przez osiem lat wzmacniała w dynamiczny sposób potencjał militarny poprzez m.in. wzrost liczebności armii, większe nakłady na wojsko i zakup najnowocześniejszego uzbrojenia, teraz ten potencjał mocno osłabia, bo decyzje koalicji 13 grudnia w rzeczonej sprawie należy rozpatrywać właśnie w taki sposób – komentuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl Michał Jach, były szef Sejmowej Komisji Obrony Narodowej (SKON). – Jestem pewny, że sprawny system rekrutacji, który funkcjonował przez kilka ostatnich lat, prędko nie wróci. O ile w ogóle – dodaje.
Polska dołączy do bałtyckiej linii obrony? Gen. Wroński: zabezpieczy to flankę UE i NATO
Kilka dni temu ministrowie obrony Litwy, Łotwy i Estonii podpisali porozumienie zakładające wspólną budowę bunkrów, zapór i instalacji inżynieryjnych na swoich wschodnich granicach, tworzących jednocześnie wschodnią flankę NATO. Zdaniem prezydenta Łotwy Edgarsa Rinkēvičsa, do współpracy w ramach bałtyckiej linii obrony powinny dołączyć Polska oraz Finlandia. – Zdecydowanie popieram ten krok. Odpowiednia infrastruktura to pewny punkt obrony, a dołączenie do inicjatywy wzmocniłoby te części rubieży, które obecnie są słabiej zabezpieczone – mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl gen. Dariusz Wroński, były dowódca wojsk aeromobilnych.
Europa drży przed nielegalnymi migrantami. Już nie „zapraszamy”, a „okropni barbarzyńcy”...
Zdaje się, że Europa, która od lat zalewana jest napływem nielegalnych migrantów, powoli dostrzega, jak tragiczne bywają skutki takiego procesu. Zamiast "zapraszamy" coraz częściej słyszymy, że był to po prostu błąd. Poniżej przytaczamy kilka przykładów tejże zmiany zdania...