wybory 2025
Amnezja czy mitomania? Trzaskowski przekonuje, że... kandydat musi być niezależny. A sam jest wiceszefem PO
Rafał Trzaskowski, kandydat Koalicji Obywatelskiej w wyborach prezydenckich, czynnie prowadzi swoją prekampanię. Ta - do tej pory - okazała się jednak pasmem porażek i wtop. Dziś, spotykając się z mieszkańcami lubelskiej miejscowości, wyraźnie zapomniał, że jest wiceprzewodniczącym Platformy Obywatelskiej. "Prezydent musi być niezależny. Prezydent musi być wasz a nie danej partii politycznej" - stwierdził.
Tusk i Hołownia z rumuńskim scenariuszem na wybory? Ast dla Niezalezna.pl: Odebrałem to jako groźbę
"Ta groźba w ustach Hołowni zabrzmiała jak kiepski żart. Jednak powtarzana przez Ryszarda Kalisza wpisuje się, niestety, w ten ciąg zdarzeń powtarzających się od 13 grudnia 2023 roku, kiedy to koalicja wielokrotnie złamała Konstytucję oraz prawo i zasady praworządności. Nie można przechodzić obok tych słów obojętnie. Dobrze byłoby, gdyby Kalisz dokładnie wytłumaczył, co ma na myśli" - mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Marek Ast z Prawa i Sprawiedliwości, komentując dzisiejszą wypowiedź członka PKW.
Wtopa kolejnego ministra. Chciał pochwalić Trzaskowskiego, ale nie wyszło...
Wsparcie członków rządu w tej kampanii prezydenckiej zdecydowanie nie służy kandydatowi Koalicji. Najpierw Cezary Tomczyk z fejkiem, teraz Sławomir Nitras z pieniędzmi z KPO. Chciał skrytykować Karola Nawrockiego i pochwalić Rafała Trzaskowskiego. Jednak sięgnął po zły argument.