Władysław Kosiniak-Kamysz
Nerwowa reakcja Kosiniaka-Kamysza po pytaniu o pobicie Polaków. Chwilę wcześniej podpisał umowę z Niemcami
Władysław Kosiniak-Kamysz podczas konferencji prasowej po podpisaniu umowy o współpracy obronnej z Niemcami z udziałem swojego odpowiednika z Niemiec, został zapytany przez reportera TV Republika o wczorajsze pobicie Polaków przez niemiecką policję. Polityk bezpardonowo zaatakował stację i oskarżył ją o budowanie "atmosfery, która nie przystoi dbaniu o bezpieczeństwo". "Jak ktoś bierze krzyż, symbol miłości, żeby używać go do walki, to na pewno nie ma dobrych intencji" - stwierdził szef MON.
Hipokryzja szefa MON. "Bezczelnością Kosiniak-Kamysz zaczyna dorównywać swojemu szefowi Donaldowi Tuskowi"
To szczyt arogancji, że ministrem obrony narodowej jest człowiek, który poddawał w wątpliwość sens kupienia myśliwców F-35, żądał likwidacji WOT i mówił, że w razie wybuchu konfliktu ma spakowany plecak ewakuacyjny. Dziś bezczelnie podpina się pod sukcesy poprzedników, sam nie robiąc nic dla polskiej armii. Władysław Kosiniak-Kamysz, zamiast charyzmy i strategicznych decyzji, zaoferował Polakom zwykłą amatorszczyznę – mówi portalowi Niezależna.pl Piotr Kaleta, poseł PiS, członek Sejmowej Komisji Obrony Narodowej, komentując wystąpienie szefa MON na antenie TVN24.
"Potwierdza się to, o czym mówiłem". Były szef MON o nowych ustaleniach Niezależna.pl ws. SAFE
- Potwierdza się to, o czym mówiłem. Spółki PGZ są dziś stawiane pod ogromną presją, by podpisywać aneksy, które są dla nich po prostu niekorzystne. Wiele osób z przemysłu ma pełną świadomość, że działa na niekorzyść spółek - oświadczył Mariusz Błaszczak, poseł PiS, były minister obrony narodowej. Polityk skomentował w ten sposób najnowsze ustalenia portalu Niezależna.pl dotyczące kontraktów w ramach programu SAFE.