W 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku trwają uroczystości związane z oficjalnym włączeniem myśliwców F-35 do wyposażenia Sił Zbrojnych RP. W uroczystości biorą udział prezydent Karol Nawrocki, przedstawiciele rządu, dowódcy wojskowi i zaproszeni goście. Obecny jest także były minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak, zaproszony przez prezydenta Nawrockiego. To właśnie minister Błaszczak pod koniec stycznia 2020 r. podpisał w imieniu Polski umowę na zakup 32 najnowocześniejszych myśliwców na świecie.
W 32. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Łasku trwa uroczystość oficjalnego przyjęcia samolotów F-35 Husarz do Sił Zbrojnych RP. W wydarzeniu uczestniczy prezydent RP, przedstawiciele rządu, w tym wicepremier @KosiniakKamysz oraz parlamentarzyści i karda dowódczą Wojska Polskiego.… pic.twitter.com/tXiFHrNeE9
— Ministerstwo Obrony Narodowej 🇵🇱 (@MON_GOV_PL) June 12, 2026
Wcześniej, około godz. 9.45, trzy myśliwce pojawiły się nad Gdańskiem, przelatując nad rejonem Westerplatte. Następnie skierowały się w stronę Warszawy, gdzie około godz. 10.10 można było obserwować je nad Wisłą w okolicy Cytadeli Warszawskiej. Ostatnim etapem trasy był Kraków – około godz. 10.35 samoloty przeleciały w pobliżu Wzgórza Wawelskiego.
Jeszcze przed rozpoczęciem uroczystości Telewizja Republika ustaliła, że "matką chrzestną" polskich myśliwców F-35 "Husarz" ma zostać Paulina Kosiniak-Kamysz, żona ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza. Decyzję w sprawie wyboru "matki chrzestnej" polskich F-35 podejmuje Ministerstwo Obrony Narodowej po konsultacjach z przedstawicielami wojska.
Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”
Skandal i szczyt hipokryzji
Sprawa oburzyła opinię publiczną, w tym przedstawicieli opozycji. W rozmowie z portalem Niezależna.pl Mateusz Kurzejewski, były dyrektor Centrum Operacyjnego MON i obecny rzecznik kampanii prof. Przemysława Czarnka, przypomina, że swoją decyzją, szef MON zrywa z dotychczasową, wieloletnią tradycją.
Tradycją i standardem było, że matką chrzestną nowych samolotów zostaje Pierwsza Dama, małżonka Zwierzchnika Sił Zbrojnych. W przypadku myśliwców F-16 została nią śp. Maria Kaczyńska, a w przypadku Bielików Agata Kornhauser-Duda. Szczytem hipokryzji jest to, że Władysław Kosiniak-Kamysz złamał tę tradycję i zdecydował, że matką chrzestną F-35 zostanie jego żona.
– podkreśla nasz rozmówca.
Minister Kosiniak-Kamysz, będąc w opozycji walczył z F-35. Chciał anulować umowę, bo twierdził, że to megalomania i zakup propagandowy – przypomina Kurzejewski.
Dziś przypisuje sobie sukces rządu PiS i premiera Mariusza Błaszczaka, a powinien przeprosić za to co mówił. Gdyby on był ministrem obrony, to F-35 by po prostu nie było.
– uważa.
To co najmniej niezręczność, gdy żona ministra obrony, tego samego, który będąc w opozycji, nie utożsamiał się z sensem zakupu myśliwców F-35, dzisiaj zostaje symbolicznie ich matką chrzestną – wskazuje z kolei Wojciech Skurkiewicz, senator PiS, były wiceminister obrony narodowej.
Władysław Kosiniak-Kamysz jako minister obrony narodowej jest w wielu aspektach osobą niewiarygodną. Jest osobą, która wielokrotnie mija się z prawdą. Tak było wcześniej, gdy jako lider opozycyjnej wówczas partii PSL poddawał w wątpliwość sens powstania Wojsk Obrony Terytorialnej. Później krytykował kolejne zakupy uzbrojenia, także te najcenniejsze z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski i Polaków, w tym wspomniane F-35.
– dodaje.
Dzisiaj, jako szef MON, Władysław Kosiniak-Kamysz zupełnie zapomina o własnych słowach sprzed kilku lat. My jednak pamiętamy i przypominamy, bo trudno uwierzyć, że poglądy mogą tak radykalnie się zmienić, chyba że się jest politycznym klakierem, który powie wszystko, by przypodobać się swojemu elektoratowi i szefowi. W tych okolicznościach sprawa nadania imienia matki chrzestnej myśliwców F-35 żonie Kosiniaka-Kamysza jest po prostu żenująca.
– uzupełnia.
Niezależnie, z jakiego obozu politycznego jest prezydent RP, tę symboliczną funkcję powinna zawsze pełnić Pierwsza Dama RP.
– kończy.