Trump
Amerykańska polityka "pokoju poprzez siłę" przynosi wymierne efekty. "Agresja Iranu została zdetronizowana"
Telewizyjne przemówienie Donalda Trumpa było kolejną prezentacją polityki "pokoju przez siłę”, w której przeciwnik zostaje zmuszony do rozmów z pozycji słabości. Nie bez znaczenia jest tu fakt, że działania USA uderzyły w strukturę przywódczą Iranu oraz jego kluczową infrastrukturę, co znacząco ogranicza zdolność reżimu w Teheranie do dalszego prowadzenia agresywnej polityki. Amerykański przywódca wyraźnie zaznaczył też, że jeśli Iran spróbuje odbudować swój program nuklearny, spotka się z kolejną, jeszcze bardziej zdecydowaną odpowiedzią – mówi portalowi Niezależna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista, podsumowując orędzie Donalda Trumpa.
Ekspert o wypowiedzi Trumpa ws NATO. „Była skierowana m.in. do Niemiec”.
Nie milkną echa wypowiedzi byłego prezydenta USA Donalda Trumpa, który podczas wiecu w Karolinie Południowej stwierdził m.in., że Stany Zjednoczone pod jego potencjalnym przywództwem nie będą chroniły sojuszników, którzy nie wypełniają swoich zobowiązań w ramach NATO. – To wyłącznie retoryka wyborcza, która nie jest zapowiedzią żadnych realnych działań w polityce zagranicznej Stanów Zjednoczonych. Sama wypowiedź była raczej fatalną przenośnią, a nie realną groźbą. Wypowiedź byłego prezydenta USA to też po części przejaw frustracji samego Trumpa oraz republikanów i dużej części amerykańskiego elektoratu, którzy mają dość sytuacji, w której kraje takie jak Niemcy, ordynarnie kpią sobie z własnych zobowiązań wobec NATO, żerując na amerykańskim podatniku – komentuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista.
Ciasno na amerykańskiej prawicy. Ekspert dla Niezalezna.pl: kilka nazwisk, ale to Donald Trump jest liderem
W prawyborczym wyścigu na amerykańskiej prawicy robi się coraz ciaśniej. Chrapkę na otrzymanie oficjalnej nominacji Partii Republikańskiej do startu w wyborach prezydenckich w 2024 r. ma coraz więcej polityków. Obecnie w grze mamy sześć nazwisk. Jutro najprawdopodobniej lista powiększy się o kolejne, bowiem start swojej kampanii ma ogłosić urzędujący gubernator Florydy: Ron DeSantis. Jednak to nadal były prezydent Donald Trump jest niekwestionowanym liderem po stronie republikanów – komentuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista.