Trump
Europejskie liberalne elity obawiają się powrotu Trumpa. Winiarski: wolą Bidena, bo mówi z nimi jednym głosem
Choć wybory prezydenckie w Stanach Zjednoczonych odbędą się dopiero w listopadzie, już teraz w wielu krajach Unii Europejskiej panują obawy co do potencjalnego zwycięstwa Donalda Trumpa. Mówił o tym m.in. obecnie urzędujący w Białym Domu Joe Biden. – Wielu przywódców mówiło mi prywatnie: Trump nie może wygrać, mój kraj będzie zagrożony – powiedział prezydent USA. W tego typu narrację wpisują się również media. Brytyjski tygodnik "The Economist" wskazał, że obecny rok będzie rokiem wyborczym niemal dla połowy ludzkości, a za "największe zagrożenie dla świata" gazeta uznała właśnie powrót do władzy Donalda Trumpa. – Liberalne elity Starego Kontynentu obawiają się wygranej Donalda Trumpa z kilku względów, wśród których najważniejsze są obawy dotyczące jego możliwego podejścia do relacji euroatlantyckich oraz wojny na Ukrainie, a także kwestii związanych ze światową transformacją energetyczną i stosunkiem do zmian klimatu – wskazuje w rozmowie z portalem Niezależna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista.
Wynik w Georgii zdecydował o sytuacji w Senacie USA. Ekspert dla Niezależna.pl: Partię Republikańską mogą czekać zmiany
Porażka w Georgii kandydata Republikanów, Herschela Walkera, która w praktyce kończy niemal miesięczną sagę związaną z oczekiwaniem na wyniki wyborów środka kadencji, jest z pewnością druzgocąca dla ugrupowania. Wewnętrznie podzielona oraz osłabiona Partia Republikańska stoi przed wyzwaniami, jak poradzić sobie w tej powyborczej rzeczywistości. Otuchy nie dodaje konserwatystom również fakt, że start kolejnej kampanii wyborczej Donalda Trumpa okazał się niemrawy – mówi w rozmowie z portalem Niezalezna.pl Tomasz Winiarski, amerykanista, ekspert ds. polityki USA, komentując wynik wtorkowych wyborów uzupełniających w Georgii.