służba zdrowia
Czarne chmury nad czołową łódzką porodówką. Ginekolog: „Ludzie są rozżaleni”
Choć porodówka szpitala im. Madurowicza w Łodzi ma trzeci stopień referencyjności i zapewnia opiekę kobietom z całego województwa łódzkiego, to może zostać zamknięta lub jej działanie będzie ograniczone z powodu braku pieniędzy. – Słyszę, że teraz przyszłość szpitala jest decyzją polityczną i zależy od tego, kto zagłosuje za, a kto przeciw. Nam chodzi o zdrowie i życie pacjentek. My chcemy dalej pracować, ale atmosfera w szpitalu jest fatalna - mówi w emocjonalnej rozmowie z portalem niezalezna.pl prof. Urszula Kowalska-Koprek, ginekolog ze szpitala im. Madurowicza w Łodzi.
4 miliardy zniknęły na leczenie pacjentów. Rząd ratuje się zmianą prawa [DOKUMENTY]
Zgodnie z ustawą, Minister Zdrowia do końca 2025 r. musi wpłacić na Fundusz Medyczny co najmniej 4 mld zł. Jeżeli tego nie zrobi, a do tej pory nie zrobił, złamie prawo. Ratując się, rząd w listopadowej nowelizacji, która czeka na podpis prezydenta, znosi obowiązek wpłaty tej kwoty w tym roku. Co stało się z tymi olbrzymimi pieniędzmi?