skandal
Były minister finansów w szoku po ujawnieniu "inwestycji" KPO. "Kuriozum!", "Ktoś postradał zmysły"
W tej całej sprawie wydaje się, że najważniejsza była ilość, a nie jakość. Że podpisano już ponad 1600 umów, a na jakie projekty, to już mało ważne. To, co ujawniono, jest po prostu kuriozalne. Ktoś, kto podejmował te decyzje, stracił po drodze albo zdrowy rozsądek, albo rozum – mówi portalowi Niezależna.pl Andrzej Kosztowniak, były minister finansów, komentując "inwestycje", które zostały dofinansowane z Krajowego Planu Odbudowy (KPO).
Propaganda o żołnierzach-mordercach i chaosie w armii dostała nowe paliwo – mówi nam Grzegorz Kuczyński
Sprawa aresztowania polskich żołnierzy za obronę granicy z Białorusią przed grupą agresywnych i uzbrojonych imigrantów nie umknęła uwadze mediom na Wschodzie. Oczywiście przedstawiana jest zgodnie z tamtejszą linią propagandową. "W Polsce żołnierze zostali aresztowani za strzelanie do nielegalnych imigrantów na granicy z Białorusią" – brzmi tytuł depeszy na stronie rg.ru, należącej do oficjalnego rządowego dziennika "Rossijskaja Gazieta". – Sprawa ta może być przedstawiana w rosyjskich i białoruskich mediach w kilku kierunkach. Po pierwsze, będzie mocno podkreślane, że polscy żołnierze strzelają do imigrantów. Oczywiście zgodnie z trwającą narracją, że Polacy strzelają do biednych i bezbronnych osób. Po drugie ma to potwierdzać niskie morale wśród polskich żołnierzy. Ma na to wskazywać fakt, że dowódcy pozostawili tych żołnierzy samych sobie, bez żadnej pomocy – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Grzegorz Kuczyński, ekspert ds. wschodnich.
Niemiecki dziennikarz za pieniądze chwalił Putina. „Złamanie etyki dziennikarskiej. Zniszczył swoją karierę"
- Hubert Seipel zniszczył swoją karierę i wiarogodność. Jego przypadek pokazuje też długą rękę rosyjskiej dezinformacji - oświadczył Lutz Kinkel, dyrektor zarządzający Europejskiego Centrum Prasy i Wolności Mediów (ECPMF). W ten sposób odniósł się do skandalu korupcyjnego jaki wybuchł w Niemczech w minionym tygodniu. Seipel miał brać pieniądze za pisanie książek-peanów o Putinie.