sąd
Wywołana do tablicy, Gersdorf zabrała głos. Ma pretensje do prezydenta Dudy
W wydanym dzisiaj oświadczeniu I prezes Sądu Najwyższego Małgorzata Gersdorf przerwała milczenie. - Czas skończyć z narracją, że w tym całym sporze sędziowie walczą o swój status, że są niechętni zmianom i występują przeciw władzy. Jest to całkowita nieprawda - napisała. Zaznaczyła także, iż sytuacji obecnej nie byłoby, gdyby prezydent "pod osłoną nocy" nie przyjął w grudniu 2015 r. ślubowania od osób wybranych na miejsca już obsadzone w Trybunale Konstytucyjnym.
System "neumanowski", czy niezawisłe sądy? Zandberg straszy kolejną "awanturą z Europą"
Posłowie PiS złożyli w Sejmie projekt nowelizacji ustawy o ustroju sądów powszechnych, Sądzie Najwyższym i innych ustaw. Zapowiedź zmian w sądownictwie spowodowała ostrą krytykę ze strony opozycji. Już pojawiły się głosy o "kneblowaniu", "niszczeniu konstytucji" czy "prześladowaniu sędziów". Joanna Lichocka (Prawo i Sprawiedliwość) komentując projekt jej partii zaznaczyła, że "już jest złożony" - "będziemy chcieli go uchwalić". - To jest kwestia, czy będziemy nadal tolerować system 'neumanowski' (Sławomir Neuman gwarantował przewlekłość sądów dla swoich kumpli i bezkarność) w sądownictwie, czy będziemy mieli system niezawisły, kiedy sądownictwo będzie wolne i od zależności politycznych, i od układów lokalnych - mówiła.
„Sędziowie są państwem w państwie” - uważa Marek Suski. „Nie służą społeczeństwu”
- Niestety, dziś w Polsce sytuację mamy taką, że sędziowie są właściwie państwem w państwie. Nie służą społeczeństwu. A przecież sądy są elementem państwa. Te trzy nogi (trójpodziału władzy: władza ustawodawcza, sądownicza i wykonawcza - przyp. red.) oczywiście muszą się równoważyć. Dzisiaj ta jedna noga sędziowska jest nogą specjalnej kasty, która za nic ma ustawy, za nic ma prawo, za nic ma sprawiedliwość. Załatwia swoje interesy - mówił w programie Katarzyny Gójskiej "W punkt" w Telewizji Republika poseł PiS Marek Suski.