Rafał Trzaskowski
Prezydent z tego obozu, co rząd? Dla Trzaskowskiego był to "najgorszy scenariusz". Dziś... „to zależy”
Kandydat Platformy Obywatelskiej na prezydenta Rafał Trzaskowski nie przestaje zaskakiwać. Gdy mogłoby się wydawać, że będzie uparcie bronił swoich przekonań, wyszło, że potrafi dostosować się sytuacji. Tak jest w przypadku kwestii prezydenta RP z tego samego obozu, co partia rządząca. Gdy Andrzej Duda ubiegał się o reelekcję, Trzaskowski twierdził, że taka sytuacja to "najgorszy scenariusz dla Polski". Dziś jednak wskazuje, że... "to zależy". Mianowicie od tego, jakim człowiekiem jest prezydent. Zastępca premiera Donalda Tuska stanowczo zapewnił, że gdy zdobędzie wymarzony - przez niego i jego środowisko polityczne - urząd, to będzie niezależny.
Te słowa Hołowni mogą zaboleć Tuska. „Potrzebujemy prezydenta, który nie będzie potakiwaczem premiera"
- Potrzebujemy dzisiaj prezydenta, który nie będzie potakiwaczem premiera. Który nie będzie 'yes-manem' Donalda Tuska, który na wszystko będzie odpowiadał: tak, panie premierze, zachwycony jestem, panie premierze, wspaniale, panie premierze, działajmy dalej - oświadczył marszałek Sejmu Szymon Hołownia. Słowa te wskazują na to, iż napięć w koalicji 13 grudnia jest coraz więcej.
To NAGRANIE nie poszło po myśli Trzaskowskiego. Internauci przypomnieli, że taki motyw stosowano w PRL-u
- Zawsze zastanawiałem się po co Gośce prawo jazdy na traktor. No to już wiem - napisał w mediach społecznościowych kandydat Koalicji Obywatelskiej na prezydenta RP Rafał Trzaskowski. Do wpisu dołączył nagranie, na którym jego żona jeździ traktorem po placu odwiedzonego w sobotę rolnika. Internauci nie mają wątpliwości, że gdzieś już taki motyw widzieli...