Poznań
„Naszość. Tylko dla nienormalnych” – klasyka antysystemowego buntu
„Naszość. Tylko dla nienormalnych” – jest filmem dokumentalnym, jest komedią, ale też kroniką czasów, które zaczynamy zapominać. W warszawskim kinie z tradycją - „Luna” - odbyła się premiera produkcji w reżyserii Magdaleny Piejko. Film, który niebawem wejdzie do kin, śmiało można polecić widzom zarówno zbuntowanym, jak i tym, którzy bunt pozostawili już młodszym pokoleniom.
Psychoza i śmiercionośne miazmiaty
W 1823 roku epidemia cholery wybuchła w Astrachaniu, w 1829 chorowano w Moskwie, dwa lata później do Polski przyniosły ją „na bagnetach” rosyjskie wojska, które car rzucił do uśmierzenia powstania listopadowego. W Warszawie odwołano uroczystości związane z obchodami Trzeciego Maja, co rząd Czartoryskiego ogłosił tłumacząc, iż „grozi nam epidemia zarazy od śmiercionośnych miazmiatów, niesionych przez powietrze od strony pobojowiska”. Krasiński napisał wówczas z Genewy „cholera-morbus czyni spustoszenia w Warszawie. Prawdopodobnie nie ujrzę już tych, których tam zostawiłem. Sam pozostanę na ziemi. Jakże pociągająca perspektywa”…