pożar
Dramat kupców z Marywilskiej 44. "Kobieta zasłabła, widząc ogrom tragedii, który się wydarzył"
Straż pożarna dementuje doniesienia o tym, że ktoś próbował wtargnąć z bronią palną na teren płonącej hali Marywilska 44. Takie informacje pojawiły się po jednym ze zdjęć wykonanych przez Polską Agencję Prasową. Z relacji rzecznika KSP podinsp. Roberta Szumiaty wynika, iż rzekomą bronią okazała się atrapa, a osoby, które stwarzały pozory niebezpieczeństwa nie panowały nad emocjami.
Pożar Marywilskiej 44. To było podpalenie? "Bardzo dziwna sytuacja" - mówi komendant główny PSP
- To bardzo dziwna sytuacja, że po kilkunastu minutach pożarem była już objęta taka powierzchnia - tak pożar Marywilskiej 44 skomentował komendant główny PSP nadbryg. Mariusz Feltynowski. Nie można więc wykluczyć, że przyczyną pożaru było podpalenie.