Lech Kaczyński
Sobolewski nie wierzy w deklaracje Trzaskowskiego. "Wielokrotnie kłamał ws. ulicy Lecha Kaczyńskiego"
Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zapowiadał wniosek w sprawie ulicy imienia Lecha Kaczyńskiego już po wyborach samorządowych w 2018 r., potem w 2019 r. po wyborach prezydenckich, a teraz mówi o jesieni; ile można kłamać w jednej sprawie - pytał polityk PiS Krzysztof Sobolewski.
"Dojrzeliśmy do tego". Rafał Trzaskowski chwali... Lecha Kaczyńskiego i decyzje PiS!
"Nie głosowałem na niego, ale mówię jasno, że był prezydentem niezależnym, walczył o praworządność, proponował rozwiązania sensowne i racjonalne w polityce zagranicznej i potem ich bronił" - tak Rafał Trzaskowski podczas areny prezydenckiej mówił o... śp. Lechu Kaczyńskim. Ale to nie wszystko: "PiS dokonał trafnej diagnozy, jeżeli chodzi o transformację i 500 Plus" - dodał.
Lisiewicz: Trzaskowski – nieryzykujący wielbiciel Lecha Kaczyńskiego. Antywolnościowy rys PO
Gdy Rafał Trzaskowski ogłosił, że był dumny z Lecha Kaczyńskiego, kiedy ten bronił demokracji w Gruzji przed Rosją, przypomniały mi się słowa Józefa Piłsudskiego: „Powoływać się na Kościuszkę, posługiwać się jego imieniem, zachwycać się nim i solidaryzować się z jego ideałami może każdy bezkarnie, bez konsekwencji i kosztów. Bo Kościuszko nie żyje. Kto solidaryzuje się ze mną, musi płacić wysiłkiem, męką, trudem, ofiarą z wolności, z życia. Kiedyś, gdy mnie już nie będzie, będę miał także miliony równie zapalczywych i podobnie nieryzykujących wielbicieli”. Wiem, niejednego z Czytelników przeszły w tej chwili ciarki, mnie też – pisze dla portalu Niezależna.pl Piotr Lisiewicz, zastępca redaktora naczelnego „Gazety Polskiej”.