Donald Tusk
Siemoniak tłumaczy, że PO nie spełniało obietnic, bo... koalicjanci. Ich możliwi partnerzy czarno wróżą 800+
Prawo i Sprawiedliwość chce wprowadzić waloryzację 500 plus o 300 zł od nowego roku, bo wtedy ma pozwolić na to spadająca inflacja i rosnący wzrost gospodarczy. Platforma Obywatelska, ignorując analizy i budżet, domaga się 800 plus jeszcze przed nadchodzącymi wyborami parlamentarnymi i zapewnia, że chodzi o dobro Polaków. Czy można więc wnioskować, że hipotetyczny rząd opozycji nie zajmie się projektem? Ludzie Donalda Tuska przykładów niedotrzymania słowa mają na koncie wiele. Próbował je wytłumaczyć ówczesny minister obrony narodowej, Tomasz Siemoniak.
PO chciała waloryzować 500 plus. Dlaczego nie złożyli projektu? Leszczyna: "Bo Kaczyński powiedziałby 1000"
- Mieliśmy projekt de facto gotowy waloryzacji na taką właśnie kwotę i nie składaliśmy go właśnie dlatego, żeby się nie licytować, bo jak my powiedzielibyśmy 700 czy 800 zł, to Kaczyński powiedziałby 1000 zł - tak na pytanie dlaczego PO wyszła z propozycją wprowadzenia 800 plus od czerwca dopiero po ogłoszeniu tego pomysłu przez Jarosława Kaczyńskiego odpowiedziała Izabela Leszczyna, posłanka tej partii.
„Chleją i biją dzieci”. Witek: Te słowa dotknęły nie tylko elektorat PiS. Polacy to Tuskowi zapamiętają
Można powiedzieć wiele rzeczy krytycznych, ale w języku polskim można używać pewnych zamienników, nie trzeba obrażać ludzi, a on to zrobił - stwierdziła Elżbieta Witek odnosząc się do słów Donalda Tuska, który ocenił, że "najlepszą klientelą Prawa i Sprawiedliwości" są osoby, które "chleją i biją dzieci". Marszałek skomentowała także dzisiejsze wystąpienie szefa PO. Jej zdaniem, było one żenujące, ponieważ potwierdziło wcześniejsze przypuszczenia.