Białoruś
Reżim Łukaszenki eskaluje kryzys migracyjny z polecenia Kremla
Kryzys migracyjny wywołany przez reżim Aleksandra Łukaszenki na polsko-białoruskiej granicy nasila się. We wrześniu Straż Graniczna poinformowała o tym, że doszło do 7535 prób nielegalnego przekroczenia granicy. W październiku skala tego procederu może być jeszcze większa. Jak zauważa w rozmowie z "Niezależną" dr Rafał Brzeski broń demograficzna użyta przez Białoruś może być realizowana z polecenia Kremla.
Lisiewicz: według polskich służb na granicy zabite zostanie dziecko. Opozycja wystawia je Łukaszence
- W najbliższych dniach na granicy polsko-białoruskiej zginie dziecko. Łukaszenka i jego służby bardzo wnikliwie obserwują i analizują wszystko, co dzieje się w Polsce. I od początku szybko reagują tak, by wygrać tę wojnę. Teraz zobaczyły, jak opozycja stara się wywołać histerię, mówiąc o dzieciach odsyłanych na granicę. Służby białoruskie odebrały to jako jasny sygnał, co może dać im zwycięstwo w konflikcie: śmierć dziecka, która ma zmienić nastroje w Polsce – powiedział mi funkcjonariusz polskich służb specjalnych, odpowiedziany za analizę sytuacji na granic polsko-białoruskiej. Histeria opozycji podkręcana jest przez zmyślone i zmanipulowane informacje – pisze dla portalu Niezależna.pl Piotr Lisiewicz.
Zamiast samego drutu kolczastego - solidny system umocnień. MON wzmacnia granicę z Białorusią!
"Po konsultacjach ze Strażą Graniczną zdecydowaliśmy o budowie na granicy posterunków w systemie hesco-bastion. To specjalne umocnienia, które będą służyły funkcjonariuszom SG i żołnierzom m.in. podczas niskiej temperatury" - powiedział wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz. System ten jest używany od lat m.in. przez wojsko amerykańskie do fortyfikowania baz w Iraku i Afganistanie.