Białoruś
Rosyjskie rakiety i myśliwce już na Białorusi. Kolejny etap – broń atomowa?
Od kilku dni z jednostek Wschodniego Okręgu Wojskowego Federacji Rosyjskiej docierają na Białoruś oddziały żołnierzy, którzy w lutym wezmą udział w manewrach pod kryptonimem „Sojusznicze Zdecydowanie–2022”, organizowanych w ramach tzw. Państwa Związkowego (ZBiR). Wraz z wojskowymi, na Białoruś przerzucane jest również strategiczne uzbrojenie, w tym myśliwce, rakiety i sprzęt pancerny. Broń zostanie rozmieszczona w pobliżu granic Polski, gdyż to właśnie tam odbędzie się zasadnicza część lutowych manewrów. Niewykluczone, że w najbliższych dniach Kreml wyśle na Białoruś również sprzęt mogący przenosić broń atomową. O takim scenariuszu już w listopadzie przekonywał Ałaksandr Łukaszenka.
Tak 2022 rok przywitała Białoruś! Duch w narodzie nie gaśnie. Świadczą o tym okrzyki z okien
Białorusini w 2022 rok weszli z okrzykami, które znane są z protestów przeciwko reżimowi Łukaszenki. "Bezprecedensowe i brutalne represje nie pozwalają im otwarcie protestować, ale ludzie zawsze znajdują sposób. Wczoraj świętowali Nowy Rok wykrzykując ze swoich okien" - informuje białoruska dziennikarka Hanna Liubakova.
Żołnierz uciekł z Polski na Białoruś. Szef MON wyciągnął konsekwencje. Odwołano kilku dowódców!
Przełożeni żołnierza, który zdezerterował i uciekł na Białoruś zostali odwołani ze stanowisk, są to: dowódca baterii, dowódca plutonu i dowódca 2. dywizjonu w Węgorzewie - poinformował MON. Decyzję taką podjął szef resortu Mariusz Błaszczak. Wcześniej Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Tomasz Piotrowski przyznał, że doszło do aktu dezercji.