Arkadiusz Mularczyk
Raport o stratach wojennych Polski - na finiszu. Kwota reparacji? "Dużo większa niż ta z 1947 r."
- Musielibyśmy jeszcze długo być członkiem UE, dostawać dotacje i subwencje, żeby ta suma się zrównoważyła z tym, co straciliśmy jako Polska i Polacy - mówił w programie Katarzyny Gójskiej "W punkt" przewodniczący zespołu ds. oszacowania wysokości odszkodowań należnych Polsce od Niemiec Arkadiusz Mularczyk. - Polska została zepchnięta na znacznie niższą ścieżkę rozwoju ekonomicznego, gospodarczego. Jeżeli straciliśmy ponad 40 proc. naszego PKB, później ta gonitwa za krajami Europy Zachodniej była długa, wyboista i do dzisiaj trwa - przypomniał. Dodał też, że wysokość odszkodowań różni się od wynikającej z raportu z 1947 r. kwoty, którą po waloryzacji oszacowano na ok. 850 mld dolarów. - Suma z naszego raportu jest większą sumą - poinformował.
Kolejny skandal w Radzie Europy? Rosjanin z zakazem wjazdu do UE kandydatem na wiceszefa gremium
Po tym, jak w głosowaniu Zgromadzenie Parlamentarne RE przywróciło - odebrany po inwazji na Krym - głos w gremium delegacji rosyjskiej, jednego z jej członków - Leonida Słuckiego - dopuszczono jako kandydata na wiceszefa Zgromadzenia Parlamentarnego. Informacje takie przekazał Arkadiusz Mularczyk, przedstawiciel polskiej delegacji w Radzie Europy. Jak tłumaczy polski poseł, Słucki ma zakaz wjazdu do krajów UE.
Wypowiedź Rabieja to tajny plan Koalicji Europejskiej? Poseł PiS nie wyklucza takiej możliwości
- Widać, że ci ludzie mają jakieś plany i pomysły w głowie i będą chcieli je realizować. Warto, żeby społeczeństwo w sposób jasny wiedziało, co ci ludzie planują i jakie mają w tyle głowy koncepcje - powiedział, odnosząc się do wywiadu Pawła Rabieja, poseł PiS Arkadiusz Mularczyk.