Irańskie drony używane przez Rosję podczas wojny na Ukrainie zawierają holenderskie chipy, informuje dzisiaj dziennik „Algemeen Dagblad”. Jak informuje gazeta, po tym, jak producenci z Holandii zaprzestali ich eksportu do Rosji są one pozyskiwane m.in. z pralek, tosterów oraz fotoradarów.
Iran, który dostarcza Rosji drony, staje się jej głównym wojskowym partnerem, a oba kraje rozważają wspólną produkcję bezzałogowców. USA i W. Brytania oceniają, że współpraca Teheranu i Moskwy stanowi rosnące zagrożenie dla Ukrainy i wspólnoty międzynarodowej - pisze BBC. "Powstała oś zła (...). Czy będziemy to obserwować w milczeniu?"- napisał na Twitterze doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak.
- Głos Ukrainy w sprawie prawdy na temat wydarzeń ze Smoleńska może być istotny dla części ludzi do tej pory sceptycznie patrzących na tę sprawę i zmusi ich do refleksji na temat - ocenił Jacek Świat w rozmowie z portalem Niezalezna.pl.