Jutro przed południem Rada Europejska wznowi obrady po tym, jak decyzją Donalda Tusk zostały dziś wczesnym popołudniem zawieszone. Powodem miał być brak kompromisu w sprawie obsadzenia najważniejszych stanowisk UE. Jeśli impas trwał będzie także podczas jutrzejszych obrad, niewykluczone jest głosowanie w tej sprawie.
Spotkanie przywódców USA i Korei Płn., Donalda Trumpa i Kim Dzong Una w strefie zdemilitaryzowanej na granicy obu Korei, miało w większej mierze wymiar symboliczny niż merytoryczny - oceniają w poniedziałek amerykańskie dzienniki "Wall Street Journal" i "New York Times".
O godz. 23.00 w niedzielę Donald Tusk zdecydował o przerwaniu obrad plenarnych nadzwyczajnego szczytu UE i przystąpił do rozmów bilateralnych z przywódcami państw Unii. Rozmowy trwały całą noc - powrót do formatu plenarnego szczytu zaplanowany jest na dziś na godz. 7.00. Wciąż nie znamy rozstrzygnięć dotyczących obsady najważniejszych stanowisk. W grze o fotel przewodniczącego Komisji Europejskiej pozostaje Frans Timmermans.