Mówię wam, te kraje dzwonią do nas, całują mnie po tyłku. Umierają, żeby zawrzeć umowę. "Proszę, proszę pana, zawrzyjmy umowę. Zrobię wszystko. Zrobię wszystko, proszę pana - drwił Donald Trump, określając reakcję przywódców części państw w sprawie nałożonych przez USA ceł.
Prezydent USA nie jest wariatem, jego doradcy nie są ignorantami, celem nowej administracji nie jest zniszczenie amerykańskiej gospodarki poprzez recesję. W takim razie dlaczego Donald Trump wypowiada wojnę celną całemu światu? Nie jest to atak, lecz odpowiedź. Nie jest to agresja, lecz zaproszenie. Do czego? Do negocjacji.
W Kinszasie, stolicy Demokratycznej Republiki Konga, ulewy i powodzie spowodowały śmierć około 30 osób. Tak wynika z informacji przekazanej przez minister zdrowia prowincji Kinszasa Patrician Gongo Abakazi. Ofiary zmarły w wyniku utonięcia lub zginęły pod zawałami podmytych wodą domów, ewakuowano wielu rannych.