„To jakiś obłęd” - komentował doniesienia o Pegasusie w Polsce Radosław Sikorski. W podobnym tonie wypowiadali się inni politycy związani z obozem PO-KO. Tomasz Siemoniak mówił wręcz o „przestępczej inwigilacji" obywateli. Tymczasem - jak informuje dzisiejszy "Die Zeit" - izraelski program szpiegujący Pegasus najprawdopodobniej został w tajemnicy zakupiony przez... niemiecki federalny Urząd Policji Kryminalnej (BKA).
Obecnie Unia Europejska nie ma w sprawie migrantów wspólnej strategii działań. Niemcy zapytani o przyjmowanie kolejnych osób są mocno podzieleni. Tylko połowa Niemców opowiada się za przyjęciem większej liczby afgańskich migrantów - wynika z sondażu opublikowanego przez portal rnd. Serwis zaznacza, że "wśród państw członkowskich z Europy Wschodniej nie ma ani jednego zwolennika przyjmowania migrantów".