Informację o nabyciu przez CBA systemu Pegasus podała w 2019 r. w programie „Czarno na białym „telewizja TVN. „Wiele wskazuje na to, że Pegasus działa w Polsce. Potwierdzają to «Czarno na białym» informatycy z kanadyjskiej organizacji Citizen Lab, którzy śledzą aktywność tego systemu na świecie” - zapowiadała w alarmistycznym tonie telewizja.
TVN dodawał:
Reszty narracji można się domyślić: PiS-owskie służby za miliony kupiły narzędzie do masowej inwigilacji politycznej obywateli.
Politycy Koalicji Obywatelskiej zresztą bardzo starali się, by mityczny "Pegasus" stał się symbolem rzekomo "autorytarnego" reżimu PiS. Do oprogramowania, którym mają posługiwać się polskie służby specjalne, odniósł się nawet w swoim głośnym wakacyjnym przemówieniu w Gdańsku Donald Tusk.
Nowy-stary lider PO mówił, że "sztuczną inteligencję można wykorzystać przeciwko człowiekowi i dla człowieka". Czyli albo "uruchomić program Pegasus w każdym domu", albo "usprawnić komunikację miejską".
W mediach próbowano też przemycać przekaz, że Pegasusem posługują się jedynie reżimy gwałcące prawa człowieka. Teraz ta narracja rozpada się w drobny mak, gdyż okazało się, że oprogramowanie zakupili... "europejscy" i pouczający wciąż Polskę w sprawach praworządności Niemcy.
„Prawnicy w Urzędzie Policji Kryminalnej początkowo mieli wątpliwości, ponieważ Pegasus może zrobić o wiele więcej, niż pozwala na to niemieckie prawo. Oprogramowanie zostało jednak zakupione”
– podaje dziś „Die Zeit”.
Izraelska firma NSO sprzedaje program Pegasus policji i agencjom wywiadowczym na całym świecie. Program może w czasie rzeczywistym szpiegować smartfony, nagrywać rozmowy, odczytywać dane o lokalizacji, potajemnie aktywować kamerę i odczytywać nawet zaszyfrowane wiadomości na czacie.
Urząd Policji Kryminalnej po raz pierwszy negocjował z NSO już w 2017 roku, „jednak w tamtym czasie prawnicy z BKA i MSW wyrazili obawy, dotyczące zbyt szerokich możliwości oprogramowania.
"Jeśli używasz Pegasusa, faktycznie przejmujesz telefon komórkowy osoby inwigilowanej” – pisze „Die Zeit”. Dziennik wyjaśnia, że organy bezpieczeństwa mogą infiltrować telefony komórkowe i komputery podejrzanych tylko w szczególnych przypadkach i inicjować tylko określone rodzaje inwigilacji.
Jak przypomina „Die Zeit”, BKA przez lata pracował nad własnym oprogramowaniem szpiegującym, ale okazało się ono niepraktyczne i w efekcie ten tzw. trojan państwowy nie został wykorzystany w żadnym dochodzeniu zakończonym w latach 2017-2020. Prawdopodobnie dlatego BKA w końcu „zdecydował się wykorzystać superbroń NSO - Pegasus”.
Według informacji „Die Zeit” rozmowy BKA z dostawcą Pegasusa toczyły się od końca 2019 roku, a „niemieccy urzędnicy nalegali, aby uruchamiać tylko te funkcje, które są zgodne z wymogami Federalnego Trybunału Konstytucyjnego”. Jednak trudno to sprawdzić, uważa „Die Zeit”, podobnie jak trudno jest uzyskać odpowiedź na pytania, czy, jak często i przeciwko komu Pegasus był do tej pory wykorzystywany. BKA i MSW odmawiają komentarzy na ten temat.