Olaf Scholz w ostatnich tygodniach często był oskarżany o małą aktywność w sprawie konfliktu ukraińskiego. "We wtorek udowodnił, że krytycy się mylili: przy Putinie Scholz stał się kanclerzem mówiącym wprost". Zdaniem dziennika Bild przesłanie kanclerza dla Putina brzmiało: "jestem gotowy do rozmowy - ale na moich warunkach. Jednak "za słowami muszą iść czyny" - pisze gazeta.