Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

W Rosji wciąż płoną "wojenkomaty". Tylko w tym tygodniu doszło do 5 podpaleń

W Rosji od momentu inwazji na Ukrainę podpalane są siedziby komisji wojskowych. To prawdopodobny wyraz sprzeciwu młodych Rosjan wobec planów mobilizacji i wysyłania kolejnych młodych mężczyzn do walki na Ukrainie. Tylko w tym tygodniu podpalono 5 komisji w różnych regionach kraju.

Autor:

- Podpalenia urzędów rejestracji wojskowej i rekrutacji stały się typowe dla życia w Rosji od początku wojny na Ukranie. W ciągu ostatniego tygodnia doszło do pięciu podpaleń - w obwodach rostowskim i riazańskim, a także w Wołgogradzie i Omsku - powiedział dzisiaj na konferencji prasowej gen. Ołeksij Hromow z ukraińskiego Sztabu Generalnego. 

W Omsku 13 maja próbowano podpalić komisariat wojskowy wrzucając do budynku koktajl Mołotowa. W Wołgogradzie do takiej samej sytuacji doszło dzień później.

Płonące "wojenkomaty" to obraz typowy dla ostatnich tygodni w Rosji. 

W sieci pojawiają się kolejne nagrania z ataków ogniowych na biura werbunkowe. Młodzi Rosjanie mówią wprost, że to nie protest, ale próba uniknięcia poboru.

W Rosji coraz głośniej mówi się o mobilizacji w związku z dużymi stratami, jakie najeźdźcy ponoszą na Ukrainie. Miałby wprowadzić ją stan wojenny, jednak na razie władze na Kremlu wstrzymują się z tą decyzją.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

NAJNOWSZE Świat