Jak przekazała rzeczniczka prasowa portugalskiego sanktuarium Patricia Duarte, wśród obcokrajowców, którzy dotarli do Fatimy w zorganizowanych grupach pielgrzymów przeważają Polacy.
Do wtorkowego wieczora do władz fatimskich zgłosiło swoje przybycie jedenaście dużych grup pielgrzymów z Polski. Dotarły one m.in. z Warszawy, Szczecina, Głubczyc i Działdowa.
Duarte sprecyzowała, że innymi licznymi narodowościami są w sanktuarium pątnicy z Francji, Włoch, a także z Brazylii oraz Meksyku.
- Polacy zazwyczaj docierali tu w ostatnich godzinach w zorganizowanych grupach, docierając tu autokarami. Niektórzy jednak, zazwyczaj w małych grupach, pielgrzymowali do Fatimy pieszo. Można było ich rozpoznać po flagach
– powiedział PAP pomagający na terenie sanktuarium Ricardo Oliveira.
Od czwartku tysiące ludzi, głównie Portugalczyków, kieruje się do sanktuarium fatimskiego szlakami pielgrzymkowymi. Nad ich bezpieczeństwem czuwa blisko 300 policjantów i żandarmów.
Rozpoczęte we wtorek wieczorem w sanktuarium w Fatimie uroczystości odbywają się z udziałem najważniejszych dostojników portugalskiego Kościoła katolickiego, a także władz państwowych. Bierze w nich udział m.in. premier Portugalii Luis Montenegro.
Część modlitw podczas nabożeństw w Fatimie, które potrwają do środowego popołudnia, prowadzona jest w języku polskim.
Objawienia maryjne w Fatimie datuje się na 13 maja 1917 r. Brało w nich udział troje dzieci miejscowych rolników: Łucja dos Santos i jej kuzyni Franciszek i Hiacynta Marto. Kościół uznał je za autentyczne w 1930 r. i rozpoczął popularyzowanie przekazanego dzieciom przesłania maryjnego o potrzebie pilnego nawrócenia ludzkości, modlitwy oraz pokuty. Dzieci twierdziły, że brak spełnienia tych warunków doprowadzi do kolejnej, drugiej wojny światowej.
13 maja 2017 r. papież Franciszek ogłosił w Fatimie rodzeństwo Marto świętymi. W dalszym ciągu trwa proces beatyfikacyjny najstarszej z wizjonerek – Łucji dos Santos.