Około 200 osób prawdopodobnie zostało pogrzebanych żywcem pod gruzami bloków mieszkalnych, zbombardowanych w początkowej fazie rosyjskiej inwazji w Borodziance w obwodzie kijowskim - przekazał doradca mera Borodzianki Anatolij Rudniczenko.
"Zdrada jest dla mnie sprawą niedopuszczalną, zarówno dla osoby, jak i jako funkcjonariusza publicznego. Nie mogę tego zrobić w żadnych okolicznościach. Dlatego nie miałem innego wyjścia, jak zostać w moim mieście, z mieszkańcami" - mówi w rozmowie z "Ukraińską Prawdą" mer Chersonia Igor Kołychajew.
Rosyjscy żołnierze zmusili męża, by klęknął, a następnie zabili go strzałem w głowę – powiedziała stacji BBC kobieta z miejscowości Bucza pod Kijowem, gdzie po wycofaniu się żołnierzy rosyjskich ujawniono dokonane przez nich mordy na ludności cywilnej.