Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Świat

Szczerski: Kolejne pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ. To już pewne, podano godzinę

- Jeszcze dziś wieczorem (czasu nowojorskiego) możliwe kolejne pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z rozwojem sytuacji na wschodzie Ukrainy - poinformował ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski. Z najnowszych doniesień wynika, żeposiedzenie rozpocznie się o 3.30 w nocy.

Autor:

- PILNE: Jeszcze dziś wieczorem (czasu nowojorskiego) możliwe kolejne pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z rozwojem sytuacji na wschodzie Ukrainy

- napisał w czwartek w nocy ambasador RP przy ONZ Krzysztof Szczerski.

AFP i Reuters, powołując się na źródła dyplomatyczne, podały, że to posiedzenie odbędzie się tej nocy.

W środę wieczorem prezydent Andrzej Duda podziękował na Twitterze ambasadorowi RP w Kijowie Bartoszowi Cichockiemu, Konsulom Generalnym RP oraz wszystkim dyplomatom i pracownikom polskim w Ukrainie - w Lwowie, Winnicy, Charkowie, Odessie i Łucku "za pozostanie na Ukrainie i ofiarność w służbie dla Polski w chwili próby".

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał w poniedziałek dekret o uznaniu separatystycznych "republik ludowych" w Donbasie - Donieckiej i Ługańskiej. Putin i przywódcy separatystów w Donbasie podpisali też umowy o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy z Rosją.

W środę wieczorem agencja Interfax, powołując się na rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa poinformowała, że liderzy dwóch separatystycznych regionów we wschodniej Ukrainie poprosili prezydenta Rosji Władimir Putina o pomoc w "odparciu ukraińskiej armii".

Parlament Ukrainy przegłosował w środę wprowadzenie w kraju stanu wyjątkowego na 30 dni od północy 24 lutego. Stan wyjątkowy wprowadzono w związku z zagrożeniem agresją ze strony Rosji. Obejmie on wszystkie obwody kraju oprócz ługańskiego i donieckiego w Donbasie, gdyż tam już obowiązuje szczególny reżim prawny.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej