W 10-minutowym przemówieniu, zamieszczonym na Telegramie, Zełenski przemawiał zarówno po ukraińsku, jak i po rosyjsku.
Ukraiński prezydent odwołał się też do narodu rosyjskiego. "Rosjanie i Ukraińscy są różni, ale to nie jest powód do tego, aby być wrogami" - powiedział.
- Ukraina nie chce wojny, ale nasz kraj będzie się bronić, jeśli będzie taka potrzeba
- dodał.
"Ukraina nie jest i nie będzie zagrożeniem dla Rosji" - powiedział Zełenski. "Jesteśmy gotowi do rozmów z Rosją w różnych formatach. Oczekujemy gwarancji bezpieczeństwa zarówno od NATO, jak i od Rosji" - podkreślił.