Jak poinformowała na swoim profilu społecznościowym administracja obwodowych władz Zaporoża, w regionie odnotowuje się znaczny wzrost przypadków dezercji wśród żołnierzy armii okupacyjnej. Tylko w ostatnim czasie odnotowano tam ok. 60 tego typu przypadków. Powodem jest fakt, że Ukraińcy coraz lepiej radzą sobie z precyzyjnymi atakami na pozycje wroga przy użyciu m.in. zachodnich zestawów artylerii rakietowej. Rosyjscy żołnierze, mający niskie morale i słabo uzbrojeni, doskonale wiedzą, że w przypadku takiego ataku, ich szanse na przeżycie są zerowe, dlatego wolą porzucić broń i zdezerterować.
Takie osoby ukrywają się w piwnicach, opuszczonych i zniszczonych budynkach, szukając możliwości opuszczenia terytorium Ukrainy, nie wiedząc, że jedynym sposobem na powrót do domu jest poddanie się Siłom Zbrojnym Ukrainy
– czytamy.
Strona ukraińska podaje również, że część rosyjskich żołnierzy świadomie dokonywała zniszczenia własnego uzbrojenia, by nie zostać wysłanym w rejon najcięższych walk.
Z informacji wynika, że w regionie Zaporoża pojawili się agenci Federalnej Służby Bezpieczeństwa Rosji (FSB), których zadaniem jest wyłapywanie żołnierzy-dezerterów.
Kilka dni temu do sieci trafiło zdjęcie, przedstawiające plakat z ok. 300 rosyjskimi żołnierzami, którzy odmówili wykonywania rozkazów na wojnie na Ukrainie. Plakat umieszczono przed jedną z komisji wojskowych w Kraju Stawropolskim. Rosyjska propaganda przekonuje, że na tzw. tablicach wstydu znajdują się nazwiska żołnierzy, którzy "odmówili walki z ukraińskim nazizmem".
On the stand are 310 russian names that refused to fight against Ukraine. pic.twitter.com/iChhfx0Fgj
— ТРУХА⚡️English (@TpyxaNews) July 11, 2022