Według urzędnika irańskiego, na którego powołuje się Reuters, USA miałyby znieść na pewien czas wszystkie sankcje dotyczące irańskiej ropy naftowej, dzięki czemu Iran mógłby sprzedawać ropę i otrzymywać z niej zyski. Stany Zjednoczone zobowiązałyby się też do nieprzyjmowania nowych sankcji przeciwko Teheranowi do czasu zawarcia ostatecznego porozumienia pokojowego.
USA zgodziłyby się odblokować 25 mld dol. zamrożonych irańskich funduszy, w tym poprzez bezpośrednie przelewy gotówkowe, współpracę z krajami regionu i linie kredytowe.
Iran ze swej strony miałby się zobowiązać, że nie będzie produkować ani zabiegać o pozyskanie w inny sposób broni atomowej. Miałby też utrzymać obecne status quo w kwestiach nuklearnych aż do zawarcia ostatecznego porozumienia, nie wzbogacając uranu i nie rozbudowując swych obiektów jądrowych. USA zaś zgodziłyby się na rozrzedzenie przez Teheran irańskich zasobów wzbogaconego uranu na terenie kraju, a mechanizm tego procesu miałby zostać omówiony w ciągu 60 dni.
USA we współpracy z regionalnymi partnerami miałyby przygotować plan odbudowy i rozwoju Iranu. Jego treść miałaby zostać wynegocjowana i uzgodniona z Teheranem w ciągu 60 dni.
W tym samym terminie ma zostać wynegocjowany i zawarty w ostatecznym porozumieniu irański program nuklearny, prace nad wzbogacaniem uranu oraz mechanizm postępowania z irańskimi zapasami wysoko wzbogaconego uranu.
Po zawarciu ostatecznego porozumienia miałyby zostać zniesione zgodnie z ustalonym harmonogramem sankcje USA i ONZ wobec Iranu.
W piątek przedstawiciel administracji USA powiedział, że porozumienie z Iranem opiera się na czterech filarach: otwarciu cieśniny Ormuz i zakończeniu blokady; demontażu irańskiego programu jądrowego wraz z przekazaniem stronie amerykańskiej wzbogaconego materiału, który ma zostać „zniszczony na miejscu, a następnie wywieziony z kraju”, długoterminowym pokoju regionalnym oraz reżimie inspekcji zapewniającym weryfikację zobowiązań. W zamian Iran ma uzyskać stopniowe złagodzenie sankcji i reintegrację z gospodarką światową.