Ponad 5 tysięcy poważnych donosów w ciągu pół roku wysłali Rosjanie przez aplikację "Mój donos", którą potraktowali poważnie - poinformowały portale Poligon i "Możem Objasnit'". Twórca aplikacji, to informatyk, który opuścił Rosję po inwazji Kremla na Ukrainę, a cały "Mój donos" miał być tylko krótkotrwałym żartem.
Nie rozumiem, jak Sikorski mógł być ministrem obrony - zestrzelenie tych samolotów byłoby wyjątkowo nieodpowiedzialne. Podobne incydenty naruszania przestrzeni powietrznej zdarzały się na Litwie, w Estonii czy Bułgarii – powiedział dziś w rozmowie z Katarzyną Gójską w programie „W punkt” w Telewizji Republika Jan Mosiński, poseł Prawa i Sprawiedliwości.