W tym przypadku ponownie "zasłużyła się" powiązana z białoruskimi władzami aktywistka Wolha Bondarawa, która oznajmiła, że walczyła z tą tablicą pamiątkową przez dwa lata i nareszcie udało jej się dopiąć swego - czytamy na profilu "Nowego Czasu" na Twitterze.
На вайсковых могілках у Горадні, дзе знаходзяцца пахаванні салдат Войска Польскага, зніклі памятныя надпісы на польскай мове
— Novy Čas /Новы Час (@novychas) August 11, 2023
Зноў вызначылася праўладная актывістка Вольга Бондарава. Яна паведаміла, што змагалася з гэтымі надпісамі 2 гады і гэта нарэшце адбылося. pic.twitter.com/ZnCVPbtQjc
W grudniu ubiegłego roku wiceprezes Związku Polaków na Białorusi Marek Zaniewski informował, że na terenie tej nekropolii zdewastowano Krzyż Katyński, upamiętniający polskich i białoruskich oficerów zamordowanych wiosną 1940 roku w Katyniu przez NKWD.
Incydenty na cmentarzu w Grodnie to już kolejne w ciągu ostatniego półtora roku przypadki dewastacji polskich miejsc pamięci na Białorusi. We wrześniu 2022 roku niezależne media powiadomiły o zniszczeniu grobu polskich żołnierzy w Plebaniszkach, około 20 km od Grodna. Była to zbiorowa mogiła żołnierzy Armii Krajowej, którzy zginęli w potyczce z Niemcami w 1943 roku.
Wcześniej w 2022 roku informowano o zrównaniu z ziemią miejsc pochówku i upamiętnień polskich żołnierzy w Jodkowiczach, Mikuliszkach, Wołkowysku, Kaczycach, Stryjówce, Surkontach i Piaskowcach.