Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Świat

Komisja Europejska opublikowała nowy spot promocyjny. Internauci nie zostawili na nim suchej nitki

Kto by pomyślał, że nadejdzie dzień, w którym Europejczycy zżymać będą się, oglądając sielski i innowacyjny obraz Europy, jaki w propagandowym wideo odmalowali im urzędnicy Komisji Europejskiej? Ursula von der Leyen, szefowa tego gremium, wobec której europarlamentarzyści EKR domagają się wotum nieufności, najwyraźniej nie traci optymizmu i nawet w obliczu krytycznych opinii przymyka oko na najprzyziemniejsze problemy obywateli Europy. "Jedyny kryzys w Europie wiąże się z migracją, a wy celowo go ignorujecie" - zarzucają jej internauci pod filmikiem, który spowodował ich gorycz.

Komisja Europejska od kilku lat znajduje się w coraz to silniejszym ogniu krytyki za swe nieudolne działania. Przewodnicząca instytucji, Ursula von der Leyen, w lipcu będzie musiała najprawdopodobniej tłumaczyć się ze swoich działań na forum Parlamentu Europejskiego, jako że europosłowie partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (EKR) złożyli wniosek o wotum nieufności dla szefowej KE.

Reklama

KE robi dobrą minę do złej gry?

Komisja Europejska wydaje się jednak nic sobie nie robić z wiszącej nad nią groźby, suflując w najlepsze pro-vonderleyenowski przekaz w swoich social mediach.

Jednym z filmików, który przyciągnął uwagę internautów, był ten dotyczący wspólnego unijnego budżetu. "Budżet Europy. Siła wspólnoty. Budżet UE finansuje to, co jest dla nas najważniejsze, w zakresie, w jakim możemy wspólnie osiągnąć więcej: infrastruktury, działań na rzecz klimatu, badań, reagowania kryzysowego, edukacji wysokiej jakości i zdrowej żywności" - zachęcał tłit, pod którym wklejono feralny filmik.

Feralny, ponieważ większość widzów nie była w stanie znieść takiego cukrowania i wizerunku Europy, który został w nim wyreżyserowany. Produkcja nie poruszyła żadnych tematów, które są obecnie palącym problemem Europy: nielegalnej migracji, pod naporem której załamują się systemy społeczne państw członkowskich, zagrożenia wojennego, rosnących cen energii elektrycznej czy ryzyka blackoutów wskutek nieumiejętnie przeprowadzonej "zielonej transformacji", czego próbki doświadczył kilka tygodni temu Półwysep Iberyjski. Co więcej, niemal wszystkie postacie widoczne na filmie były białe, a pomiędzy kadrami jak z reklamówki biura podróży uśmiechnięta i elegancka narratorka przekonywała, z jak wielkim sensem wydawane są wspólne unijne fundusze. 
 

Zastanawiałeś się kiedykolwiek, jak Unia Europejska wspiera projekty i inwestycje, by poprawić jakość życia obywateli Europy? To dzięki jej budżetowi! Budżet Unii Europejskiej inwestowany jest w obszarach na rzecz ulepszenia wspólnych działań, takich jak zwalczanie pożarów lasów lub powodzi, finansowanie projektów badawczych, wymiana studencka, infrastruktura cyfrowa lub transport. Posiadanie wspólnego budżetu sprawiło, że możliwym stało się szybkie działanie w celu wsparcia obywateli, firm i państw członkowskich podczas pandemii COVID-19 albo pomoc Ukrainie po tym, gdy Rosja rozpoczęła wobec niej wojnę napastniczą. Budżet UE to prawdziwa sieć bezpieczeństwa na nieprzewidziane wypadki. Dzięki wsparciu z budżetu unijnego firmy modernizują się, stając się bardziej efektywne, naukowcy mogą pracować razem nad przełomowymi terapiami raka, studenci mogą studiować za granicą, a regiony i miasta oferują mieszkańcom lepszy transport publiczny lub wi - fi. Ludzie otrzymują szybkie wsparcie, kiedy uderza w nich klęska żywiołowa. Unia Europejska ma budżet długoterminowy, planowany na 7 lat naprzód, by zapewnić stabilność finansową. Komisja przygotowuje propozycję budżetu, a Parlament Europejski i 27 krajów członkowskich muszą się na niego zgodzić. Służy on 450 milionom obywateli, ale inwestowany jest tam, gdzie ma to największe znaczenie, by uczyniło to różnicę dla Europejczyków

– zakończyła narratorka.

 

Produkcja powstała nie bez kozery, albowiem zbliża się czas, gdy unijny komisarz ds. budżetu Piotr Serafin przedstawi Komisji Europejskiej projekt Wieloletnich Ram Finansowych na lata 2028 - 2034. To wzbudzi wiele emocji, gdyż jak to ujął sam Serafin w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej", "unijny budżet to polityka zapisana w cyfrach".

Internauci nie zostawili na wideo suchej nitki

Pod publikacją pojawiły się liczne komentarze niezadowolonych Europejczyków. Zdecydowana większość spośród nich niezwykle krytycznie oceniła produkcję. Zarzucała szefowej KE, że celowo milczy na temat kryzysu migracyjnego. Wielu punktowało również Komisję Europejską za coraz dalej idącą w wolność ingerencję unijnych urzędników, a także za szastanie pieniędzmi na lewo i prawo.

"Zarządzanie kryzysowe = sprowadzenie muzułmanów i Afrykanów do Europy" - brzmiał jeden z komentarzy.

 "Oczywiste jest, że film pokazuje rzeczywistość bardzo odmienną od tej, której doświadczamy my, Europejczycy" - dodał inny użytkownik X, załączając do swych słów fotografię francuskiego fotografa Christophe Archambaulta z 2016 roku.

"A co z kryzysem migracyjnym? Granice europejskie są szeroko otwarte, a to zwiększa ryzyko jak nigdy dotąd na naszym pięknym kontynencie!!!"

- gorączkował się kolejny z komentujących.

Jeszcze inny domagał się wyłapywania migrantów i odsyłania ich do domu: "A co z łapaniem migrantów i odsyłaniem ich do domu? To jest najważniejsze".

"Jedyny kryzys w Europie wiąże się z migracją, a wy celowo go ignorujecie" - oceniła jeszcze jedna osoba.

"Skąd UE bierze pieniądze? Och, czekaj, UE nie ma własnych pieniędzy, to nasze pieniądze z podatków. To wspaniale, że od czasu do czasu używasz naszych pieniędzy dla naszego dobra" - ironizował kolejny z internautów.

 "Budżet europejski??? Masz na myśli pieniądze z podatków obywateli europejskich, na które nie mają absolutnie żadnego wpływu i które są całkowicie przekazywane niewłaściwym instytucjom. Z których propaganda jest jednym z największych wydatków" - zdenerowował się produkcją kolejny z użytkowników portalu X.


"Siła nie wybranych polityków dyktujących, co mamy robić! Covid, Digital ID, waluta cyfrowa, redukcja gotówki itd. itp. Nigdy, przenigdy nie głosowałem w żadnej z tych kwestii! uważaj, kto kieruje twoją przyszłością!"

- oburzał się jeden ze zwolenników wolności.

 

Źródło: niezalezna.pl, x.com
Reklama