Trzeci konkurs Turnieju Czterech Skoczni w Innsbrucku nazwany został w Norwegii sobotą cudów po wygranej Mariusa Lindvika, utracie prowadzenia w punktacji generalnej przez faworyta Ryoyu Kobayashiego i objęciu go przez Dawida Kubackiego. „Teraz pozostał już tylko jeden konkurs, który zapowiada się jako polsko-norweski pojedynek, którego stawką jest wygrana w TCS” - skomentowały norweskie media.
Dawid Kubacki pokazał moc w pierwszej serii konkursu w Garmisch-Partenkirchen. Polak skoczył 137 m i na półmetku rywalizacji zajmuje drugie miejsce. Ze swojej próby mógł być zadowolony również Piotr Żyła - 133,5 m dało mu ósme miejsce. Rekord skoczni 143,5 m wyrównał Marius Lindvik, który jest liderem.