Zorganizowanie dużej imprezy lekkoatletycznej w okresie pandemii koronawirusa jest sporym wyzwaniem logistycznym. Halowe Mistrzostwa Europy w Toruniu mają pokazać, że da się w jednym miejscu zgromadzić tysiące osób. Niezbędne do tego są testy, "bańka", maseczki i brak fanów.
We wtorek zapadnie decyzja, gdzie odbędą się lekkoatletyczne mistrzostwa Europy w roku 2024. Pierwotnie wybór gospodarza miał nastąpić w maju, ale na przeszkodzie stanęła pandemia koronawirusa. O prawo organizacji imprezy rywalizują Katowice wraz ze Stadionem Śląskim oraz Rzym.
Środowy Memoriał Ireny Szewińskiej będzie okazją do podziwiania największych gwiazd lekkoatletyki. W Bydgoszczy wystąpi między innymi Sam Kendricks, który będzie miał okazję do pojedynku z Piotrkiem Liskiem. Marcin Lewandowski zapowiada natomiast pobicie rekordu Polski na 2000 metrów. Obecny jest już nieco wiekowy - ma 29 lat.