Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Reakcja na publikację Niezależna.pl. Obrońcy chcą wyłączenia sędzi Koski-Janusz

Podczas czwartkowej rozprawy w procesie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości obrońcy oskarżonych złożyli wnioski o wyłączenie sędzi Justyny Koski-Janusz. Prawnicy powołali się na publikację portalu Niezalezna.pl - chodziło o słynne już pismo z listą sędziów, którzy mieliby brać udział w konkursach na stanowiska sędziowskie w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Nazwisko s. Koski-Janusz również się na niej znalazło.

Wniosek o wyłączenie sędzi Koski-Janusz

W czwartek, 29 października, przed Sądem Okręgowym w Warszawie odbyła się kolejna rozprawa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Proces dotyczy zarzutów stawianych m.in. ks. Michałowi Olszewskiemu oraz byłym urzędniczkom Ministerstwa Sprawiedliwości.

Wniosek o wyłączenie przewodniczącej składu orzekającego, sędzi Justyny Koski-Janusz, złożył mec. Krzysztof Wąsowski. Do jego złożenia upoważnił go również mec. Michał Skwarzyński. Uzasadnienie opiera się na informacjach ujawnionych 30 września przez portal Niezalezna.pl.

Prawnicy wskazali na ujawnione przez nas uzgodnienia dotyczące kolejności zgłaszania się sędziów do konkursów na wolne stanowiska w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Opisał je sędzia Paweł Dobosz w piśmie skierowanym do stołecznych sędziów.

„Z uwagi na to, że jako sędziemu Sądu Okręgowego w Warszawie łatwiej było mi się porozumieć z sędziami orzekającymi na delegacjach w tym sądzie, przy moim udziale sędziowie rejonowi orzekający w wydziałach karnych Sądu Okręgowego w Warszawie uzgodnili, że zgłaszać się będą, by wzajemnie ze sobą nie konkurować, na kolejne publikowane Monitory”

– napisał sędzia Dobosz.

Wśród dziesięciu wymienionych wówczas osób na drugim miejscu znalazła się Justyna Koska-Janusz.

Zdaniem obrony okoliczności te mogą wywoływać uzasadnione wątpliwości co do bezstronności sędzi.

Szczegóły w tekście: A miało być inaczej... We własnym gronie wybrano 10 sędziów – kandydatów do awansu! Wśród nich znane nazwiska

Obrońcy zwrócili również uwagę na charakter sprawy, którą rozpoznaje Koska-Janusz. Oskarżenia dotyczą bowiem m.in. domniemanych nieprawidłowości przy organizowaniu konkursów na dotacje z Funduszu Sprawiedliwości. W ocenie prawników sytuacja opisana w naszej publikacji rodzi pytania o możliwość bezstronnego rozpoznania zarzutów dotyczących zasad przeprowadzania konkursów.

Do ustaleń Niezalezna.pl odniósł się podczas rozprawy także mec. Adam Gomoła. Przypomniał, że 30 września nasz portal ujawnił informacje dotyczące pisma sędziego Pawła Dobosza skierowanego do sędziów okręgu warszawskiego. Dokument dotyczył przyszłych konkursów na stanowiska w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Dobosz podjął się koordynowania zgłoszeń, a w ramach uzgodnień powstała lista dziesięciu sędziów.

Tego rodzaju ustawienie żywo przypomina spółdzielnię. Chodzi o ograniczenie innym sędziom możliwości zajmowania stanowisk w Sądzie Okręgowym w Warszawie

– ocenił mec. Gomoła.

Reakcja sędzi Koski-Janusz

Do wniosku o wyłączenie odniosła się również sama sędzia Justyna Koska-Janusz.

Jako sędzia, której ten wniosek dotyczy, złożę oświadczenie co do stanowiska zawartego w piśmie i co do okoliczności, które państwa wniosek prezentuje

– zapowiedziała.

Sędzia Koska-Janusz poinformowała również, że wcześniej złożyła oświadczenie dotyczące swojej wiedzy o piśmie Pawła Dobosza, którego nie publikowała jednak w mediach społecznościowych. Zapowiedziała, że dołączy je, odnosząc się do zarzutów dotyczących jej rzekomego udziału w spotkaniu i ustalaniu kolejności kandydatów do awansu.

Ponieważ czuję potrzebę odniesienia się do tych zarzutów, które były formułowane, czy to ustnie przez obrońców w trakcie rozprawy, zamierzam skorzystać z przepisów i złożyć pisemne oświadczenie co do zawartych tu argumentów oraz informacji, które pojawiły się w mediach. Nie widziałam wówczas potrzeby wyrażania swojego stanowiska, ale widzę, że jest bardzo potrzebne

– powiedziała.

Wniosek obrońców wpłynął również na harmonogram procesu. Sędzia Justyna Koska-Janusz poinformowała, że zaplanowana na piątek, 30 października, rozprawa nie odbędzie się zgodnie z planem. Kolejny termin wyznaczono na 19 listopada.

Sytuacja wygląda tak, że jutrzejszy termin zostanie zmieniony, bo nikt z sędziów Sądu Okręgowego nie zdąży tego wniosku rozpoznać. Najbliższy termin jest wyznaczony na 19 listopada. Zarządzę przerwę do 19 listopada, aczkolwiek jest to sytuacja o tyle niepewna, że powstrzymam się od dalszego rozpoznawania sprawy, dopóki wniosek ten nie zostanie rozpoznany

– powiedziała sędzia.

Do momentu rozpoznania tego wniosku mogę powiedzieć tylko tyle, że jeśli nie zostanie on rozpoznany przed wyznaczonymi terminami, to terminy spadną

– dodała.

Lista 10 sędziów

30 września portal Niezalezna.pl ujawnił treść pisma sędziego Pawła Dobosza, skierowanego do sędziów sądów rejonowych okręgu warszawskiego. Z dokumentu wynikało, że uzgodniono kolejność ubiegania się o awanse do Sądu Okręgowego w Warszawie. Chodziło o konkursy na wolne stanowiska w pionie karnym, w tym również takie, których minister sprawiedliwości Waldemar Żurek jeszcze nie ogłosił.

Autor pisma, sędzia Paweł Dobosz, potwierdził Niezalezna.pl jego autentyczność i wyjaśniał okoliczności powstania dokumentu. Publikacja wywołała reakcję kierownictwa Sądu Okręgowego w Warszawie.

Już następnego dnia Beata Najjar, kierująca warszawskim sądem okręgowym, skierowała do sędziów pismo, w którym odcięła się od inicjatywy Dobosza. Poinformowała, że przedstawione przez niego zasady nie uzyskały akceptacji kierownictwa sądu, które opowiada się za możliwie szerokim udziałem kandydatów w konkursach.

Źródło: niezalezna.pl

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska