Wczoraj portal Niezależna.pl ujawnił, że w Sądzie Okręgowym w Warszawie powstała lista 10 sędziów zainteresowanych awansem w konkursach, których minister sprawiedliwości Waldemar Żurek nie zdążył jeszcze nawet ogłosić. Informacja została rozesłana drogą służbową do sędziów sądów rejonowych i wywołała duże emocje.
Kontrowersje wzbudziła również treść pisma, w którym pojawiły się sformułowania dotyczące m.in. "zbędnej kumulacji zgłoszeń" oraz potrzeby "oceniania własnych szans". Portal Niezależna.pl skontaktował się z autorem dokumentu, sędzią Pawłem Doboszem. Zapewnił on, że nikt nie wpływał na jego treść, ale przyznał jednocześnie, że pismo zostało przedstawione wiceprezes Sądu Okręgowego, która nie zgłosiła do niego zastrzeżeń.
W reakcji na publikację portalu kierująca sądem sędzia Beata Najjar skierowała do sędziów sądów rejonowych list. Oznajmiła w nim, że "Prezes Sądu Okręgowego w Warszawie nie upoważnił Pana Sędziego do wysłania informacji o treści wynikającej z pisma, a wręcz wstrzymał wysłanie uznając, że wskazane w nim zasady nie znajdują akceptacji Kierownictwa Sądu".
Podkreślić także należy, że Kierownictwo Sądu Okręgowego w Warszawie jest zainteresowane tym, aby na wakujące stanowiska zgłaszało się jak najwięcej kandydatów
– dodała sędzia Najjar.
