Zbigniew Bogucki, były wojewoda zachodniopomorski, w sierpniu ubiegłego roku został szefem Kancelarii Prezydenta RP, Karola Nawrockiego. Od tego czasu, mocno aktywny w debacie publicznej i medialnej Bogucki, często punktuje działania rządu koalicji 13 grudnia. To jego imieniem nazwano w mediach zmiany w regulaminie Sejmu, pozwalające zabierać głos w trakcie posiedzeń Sejmu w dowolnym momencie tylko premierowi. Szef KPRP będzie mógł wystapić na mównicy za zgodą marszałka niższej izby parlamentu, ale nie więcej niż raz w danym punkcie posiedzenia.
Kilka miesięcy temu politycy koalicji 13 grudnia zaczęli atakować także żonę Zbigniewa Boguckiego, prokurator Julitę Dziedzic-Bogucką.
W grudniu 2025 r. na mównicy Sejmowej Waldemar Żurek wypowiedział pod adresem Boguckiego takie słowa:
- Pan jest prawnikiem, pańska żona również, w służbie państwa, więc ma pan świadomość, ile spraw toczy się w prokuraturze.
‼️🙆♂️‼️
Żurek grozi Ministrowi Boguckiemu, że jego żonę, która jest Prokuratorem, mogą spotkać represje⁉️🤔
SKANDAL‼️ pic.twitter.com/xm4NkmEuwM — Marek Kuna (@Marek_Kuna_) December 5, 2025
W marcu 2026 r. w trakcie rozmowy w studiu Polsatu, Bartosz Arłukowicz radził "zajęcie się żoną pana Boguckiego" w związku z pełnionymi przez nią obowiązkami służbowymi.
Próbuje pan uderzać w moją żonę - tak jak uderzacie w Pierwszą Damę, tak jak uderzaliście w żonę marszałka Hołowni. Tacy z was obrońcy kobiet, gentlemani. W walce politycznej dotykacie rodzin, najbliższych.
- odpowiedział wówczas Zbigniew Bogucki.
Dziś Jakub Pilarek z Radia Wnet poinformował nieoficjalnie, że Waldemar Żurek, prokurator generalny, odwołał z delegacji do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej prokurator Dziedzic-Bogucką.
Pilarek wskazuje, że decyzja Żurka może być odczytana jako zemsta na Boguckim, którzy był niedawno przez wiele godzin przesłuchiwany w Prokuraturze Krajowej w śledztwie dotyczącym "pomocnictwa" prezydenckich ministrów ws. ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Przypomniał także o czystkach, jakich Żurek dokonywał w innych wydziałach PK, m.in. w Katowicach.
Radio Wnet zaznacza, że decyzji ministra sprawiedliwości sprzeciwia się zastępca Prokuratora Generalnego, prok. Beata Marczak. Zgodnie z ustawą Prawo o prokuraturze to właśnie ona ma kompetencje ws. kadrowych w pionie "pezetów".