Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Zarzuty dla sędziów za poparcie kandydatur do KRS. "Popierać można, ale tylko tych właściwych"

Zastępca rzecznika dyscypliny przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie postawił zarzuty dyscyplinarne 15 sędziom, którzy w 2021 r. poparli kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Tymczasem w tym roku - sądy zachęcały do popierania kandydatów do KRS. "Podpis pod kandydaturą do KRS w 2018 czy 2021 r. to uchybienie godności urzędu. Ten sam rodzaj podpisu w 2026 r. cnota i praworządność. Naprawdę trudno znaleźć dla tego logiczne uzasadnienie" - komentuje decyzję sędzia Kamila Borszowska-Moszowska ze stowarzyszenia "Veritas et Ius". "Sędziowie RP" wskazują, że ten proceder może być groźny dla wszystkich obywateli.

W środę na stronie Sądu Apelacyjnego w Warszawie pojawił się komunikat zastępcy rzecznika dyscyplinarnego o wydaniu postanowienia o "wszczęciu postępowania dyscyplinarnego i przedstawieniu zarzutów wobec 14 sędziów Sądu Okręgowego w Warszawie i 1 sędziego Sądu Okręgowego Warszawa-Praga w Warszawie".

Chodzi o zarzut "przewinienia dyscyplinarnego" - działania lub zaniechania mogącego uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie organu wymiaru sprawiedliwości oraz uchybienia godności urzędu - polegającego na "udzieleniu w grudniu 2021 roku poparcia sędziowskim kandydatom do Krajowej Rady Sądownictwa (poprzez podpisanie list poparcia) ukształtowanej w trybie określonym przepisami ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r.".

Głos w tej sprawie zabrała była przewodniczącego KRS, sędzia Dagmara Pawełczyk-Woicka.

- Przedstawiono zarzuty dyscyplinarne sędziom za udzielenie poparcia kandydatom do KRS. Oczywiście chodzi o poparcie z lat 2018, 2022 . Bo przecież popierać można, ale tylko tych właściwych. Czego nie rozumiecie? Realizują tylko swoje groźby - napisała.

Warto nadmienić, że obecna KRS działa na podstawie tych samych przepisów - ustawy z dnia 8 grudnia 2017 r. Co więcej, sędziów zachęcano do popierania kandydatury wybranej "piętnastki", która w całości miała wejść do Rady.

Wytknęło to stowarzyszenie Prawnicy dla Polski, wskazując na różne standardy wobec sędziów.

Przypomniano, że w kwietniu 2026 r. Sąd Dyscyplinarny przy Sądzie Apelacyjnym w Łodzi, napisał wprost, że „złożenie podpisu pod listami poparcia poszczególnych kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa jest uprawnieniem nie tylko zawodowym, ale i obywatelskim każdego sędziego”.

A dziś sędziowie, którzy podpisali listy poparcia we wcześniejszych latach - słyszą zarzuty dyscyplinarne.

"Podpis pod listą poparcia do KRS jest uprawnieniem zawodowym i obywatelskim sędziego – czy przewinieniem dyscyplinarnym? A może odpowiedź zależy po prostu od tego, KTO podpisuje i KOGO popiera? To nie jest praworządność. To są podwójne standardy w najczystszej postaci"

- piszą Prawnicy dla Polski.

"Podpis pod kandydaturą do KRS w 2018 czy 2021 r. to uchybienie godności urzędu. Ten sam rodzaj podpisu w 2026 r. cnota i praworządność. Naprawdę trudno znaleźć dla tego logiczne uzasadnienie" - komentuje decyzję rzecznika dyscypliny sędzia Kamila Borszowska-Moszowska ze stowarzyszenia "Veritas et Ius".

Ogólnopolskie Stowarzyszenie Sędziów "Sędziowie RP" wskazują, że postanowienie wydane przez zastępcę rzecznika dyscypliny nie ma skutków prawnych - ponieważ Piotr Gąciarek został "powołany" na to stanowisko przez osobę nieuprawnioną i po bezprawnym przerwaniu kadencji urzędujących rzeczników przy warszawskim Sądzie Apelacyjnym.

Dodano, że "stawianie "zarzutów" za działania przewidziane ustawą o KRS rażąco narusza art. 2 Konstytucji RP i godzi w elementarne zasady prawa".

"W demokratycznym państwie prawa nie można ścigać obywatela za to, że postąpił zgodnie z prawem.Skoro stawia się sędziom zarzuty za uczestnictwo w legalnej procedurze, to znaczy, że obecnie można ścigać obywatela za cokolwiek (!). W sposób oczywisty godzi to w bezpieczeństwo prawne obywateli"

- podkreślają sędziowie.

 

Źródło: niezalezna.pl

NAJNOWSZE Polska