Pożar najpierw strawił las sosnowy i otaczającą go roślinność, a następnie szybko przeniósł na domy w miejscowości Lokva Rogoznica.
– Mieliśmy wyjątkowo trudną noc, mamy skomplikowaną sytuację na obszarze od Lokvy Rogoznicy do Omisz – powiedział lokalnym mediom komendant główny straży pożarnej Slavko Tucaković, cytowany przez agencję Reutera.
Zastępca burmistrza Omisza, Ivan Pavicevic powiedział portalowi Slobodna Dalmacija, że pożar nadal się rozprzestrzenia. - Wiatr nam absolutnie nie pomaga. Wiele domów zostało zniszczonych przez płomienie, a inne są poważnie zagrożone - dodał.
Do pomocy w gaszeniu pożaru gotowe są cztery samoloty gaśnicze Canadair - przekazała nad ranem agencja AFP.
Sieć obiegły apokaliptyczne widoki palących się wzgórz.
Apokalipsa u Omišu.#Omiš #Hrvatska #pozar pic.twitter.com/zCEsf7kJIz
— Goran Šimić (@drgoransimic) August 14, 2026
Rekordowe upały
W sumie w nocy z czwartku na piątek z ogniem walczyło 157 strażaków i 44 wozy strażackie. Na miejsce wysłano dodatkowe posiłki z kilku chorwackich powiatów. Zamknięty został również odcinek głównej autostrady nadmorskiej w tym rejonie.
Około tysiąca osób, które uciekły przed płomieniami spędziło noc w hali sportowej w Omiszu. Polskie MSZ przekazało, że nie ma informacji, że wśród poszkodowanych są Polacy.
Chorwacja zmaga się obecnie z falą upałów, które przekraczają 40 st. C. Rekordowe temperatury odnotowano w ostatnich dniach w kilku miastach nad Adriatykiem, w tym w Splicie, około 30 km od Lokvy Rogoznicy.
Według Chorwackiego Związku Straży Pożarnej (HVZ) od początku roku odnotowano około 3900 pożarów lasów, które zniszczyły prawie 10 000 hektarów. Stanowi to wzrost o 75 proc. w porównaniu z tym samym okresem w 2025 r.