14 października 2021 roku Sejm uchwalił ustawę dotyczącą budowy zabezpieczenia na granicy Polski z Białorusią. Za przyjęciem przepisów opowiedziało się 274 posłów, przeciw zagłosowało 174 parlamentarzystów, natomiast jedna osoba wstrzymała się od głosu.
Projekt uzyskał poparcie posłów Prawa i Sprawiedliwości, PSL – Koalicji Polskiej, Konfederacji, Porozumienia, Kukiz'15, Polskich Spraw oraz trojga posłów niezrzeszonych. Przeciwko ustawie głosowali parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, Polski 2050, a także Ryszard Galla reprezentujący Mniejszość Niemiecką. Jedynym posłem, który wstrzymał się od głosu, był Bogusław Sonik z Koalicji Obywatelskiej.
Co więcej - przed głosowaniem, Donald Tusk, szef KO mówił:
"Ten mur nie powstanie ani w ciągu roku, ani w ciągu trzech lat, bo nie jest wcale intencją zbudowanie dobrych, skutecznych zapór. Ich intencją jest robienie emocjonalnych spektakli i wydanie blisko 2 mld zł bez żadnej kontroli".
Teraz, gdy ekipa Tuska jest u sterów władzy, ministrowie niejednokrotnie chwalili się efektywnością zapory, wspominając o statystykach dot. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.
Żukowska przypomniała to Kierwińskiemu
W niedzielę szef MSWiA Marcin Kierwiński we wpisie na portalu X odniósł się do wypowiedzi Marcina Przydacz, szefa prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej.
Dziś trzeba docenić szczerość niejakiego Przydacza - „zbudowaliśmy płot na granicy”. Plot który był do sforsowania przez 20sek, płot przez który hordy nielegalnych migrantów trafiło do Polski. My z tego płotu zrobiliśmy prawdziwą zaporę. Efekty - ZERO nielegalnych przekroczeń.
– napisał, zapominając, że był jednym z polityków, który głosował przeciwko zaporze.
Dziś trzeba docenić szczerość niejakiego Przydacza - „zbudowaliśmy płot na granicy”. Plot który był do sforsowania przez 20sek, płot przez który hordy nielegalnych migrantów trafiło do Polski.
— Marcin Kierwiński (@MKierwinski) July 5, 2026
My z tego płotu zrobiliśmy prawdziwą zaporę. Efekty - ZERO nielegalnych przekroczeń.
Ale o tym fakcie przypomniała mu koalicjantka - Anna Maria Żukowska.
No ale tak szczerze: przecież głosowaliśmy przeciwko budowie tej zapory na granicy. https://t.co/iT2H3elGnW
— Anna-Maria Żukowska 💁🏻♀️ (@AM_Zukowska) July 6, 2026
Do wpisu Żukowskiego odniósł się z kolei Marcin Przydacz. "To jedna z niewielu (jeśli nie jedyna) przedstawicieli koalicji rządzącej, która miewa odwagę przyznawać rzeczy oczywiste. W tym zalewie kłamstwa i manipulacji - warto doceniać każdy przypadek" - napisał.
Można i należy nie zgadzać się z @AM_Zukowska w wielu sprawach, ale to jedna z niewielu (jeśli nie jedyna) przedstawicieli koalicji rządzącej, która miewa odwagę przyznawać rzeczy oczywiste. W tym zalewie kłamstwa i manipulacji - warto doceniać każdy przypadek. 🩵 https://t.co/HeNyIkbJNr
— Marcin Przydacz (@marcin_przydacz) July 6, 2026