17-letni Fabian Z. zaginął w nocy z 30 na 31 października 2016 roku. Przez lata śledztwo pozostawało bez przełomu. Dopiero siedem lat później zatrzymano trzech mężczyzn: Łukasza B., Jana K. i Radosława M., którym prokuratura postawiła zarzut zabójstwa nastolatka. W poniedziałek Sąd Okręgowy w Koninie niemal w całości podzielił ustalenia śledczych.
Porwanie i brutalne pobicie
Według ustaleń sądu Fabian Z. został napadnięty w miejscowości Tarnowa w woj. wielkopolskim. Oskarżeni mieli założyć mu worek na głowę, a następnie siłą wciągnąć go do samochodu. Później przewieźli nastolatka w okolice Warty w Pyzdrach, gdzie został brutalnie pobity.
Jak ustalił sąd, gdy chłopak leżał już na ziemi, jeden z oskarżonych — Radosław M. — miał stanąć nogą na jego głowie. Następnie ciało 17-latka zostało owinięte brezentem, umieszczone w worku i wrzucone do Warty. Zwłok Fabiana Z. do dziś nie odnaleziono.
Śledczy wskazywali, że motywem zbrodni miał być dług narkotykowy nastolatka.
Zapadł wyrok
Sędzia Karol Skocki podkreślił w uzasadnieniu wyroku, że sąd nie miał wątpliwości co do winy oskarżonych. Zaznaczył jednak, że brak odnalezionego ciała wymagał wyjątkowo dokładnego przeprowadzenia postępowania.
Kluczowym dowodem były zeznania kobiety, która miała być świadkiem wydarzeń nad Wartą. Jak wskazał sąd, opisała ona zarówno zachowanie oskarżonych, jak i okoliczności śmierci Fabiana Z.
Przewodniczący zaznaczył, że choć podczas pierwszego przesłuchania świadek zasłaniała się niepamięcią, później jej relacje były spójne i konsekwentne. Biegła psycholog nie stwierdziła oznak manipulacji i oceniła jej zdolność logicznego myślenia jako prawidłową.
„Szczególne okrucieństwo”
Sąd uznał, że sprawcy działali ze szczególnym okrucieństwem i kierowali się motywacją zasługującą na wyjątkowe potępienie. Przypomniano również, że oskarżeni byli wcześniej skazani za brutalne wymuszenie związane z długami narkotykowymi.
Zdaniem sądu największą rolę w zbrodni odegrał Radosław M., którego sędzia określił jako „najbardziej zdemoralizowanego”. Mężczyzna będzie mógł ubiegać się o warunkowe przedterminowe zwolnienie dopiero po odbyciu 20 lat kary.
Jednocześnie sąd nie przychylił się do wniosku prokuratury o dożywocie. W ocenie składu orzekającego wieloletnia resocjalizacja może jeszcze wpłynąć na zmianę postawy skazanych.
Oskarżeni nie zgadzają się z wyrokiem
Skazani przekonywali przed sądem, że są niewinni. Obrońca Jana K., mec. Sławomir Kubat, zapowiedział apelację i ocenił wyrok jako „porażkę wymiaru sprawiedliwości”.
Według obrony proces nie przyniósł jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, kto i w jakich okolicznościach zabił Fabiana Z. Mecenas zwracał uwagę, że kluczowe znaczenie miały zeznania tylko jednej osoby, której wiarygodność — z uwagi na problemy z uzależnieniem — była kwestionowana.
Prokuratura odpiera jednak te zarzuty. Prok. Ireneusz Zięba przypomniał, że materiał dowodowy obejmował także m.in. nagrania z działań operacyjnych oraz monitoring.
Wyrok nie jest prawomocny. Strony mogą odwołać się do Sądu Apelacyjnego w Poznaniu.