Mateusz Lenartowicz z zespołu prasowego małopolskiej policji poinformował w piątek, że mężczyzna był poszukiwany do odbycia kary prawie pięciu lat więzienia. Dwa listy gończe wystawił za nim Sąd Okręgowy w Tarnowie. 57-latek w grupie zlecał przemyt narkotyków, jak również sam brał udział w ich przewożeniu. W jego sprawie zapadł prawomocny wyrok, jednakże mężczyzna zniknął.
Jak relacjonował Lenartowicz, sprawą zajęli się policjanci z Wydziału Poszukiwań i Identyfikacji Osób Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, tzw. łowcy głów. – Policyjni poszukiwacze ustalili, że mężczyzna ukrywa się na Śląsku, gdzie miał pomagać obecnej partnerce w wynajmowaniu domków letniskowych – relacjonował policjant. Poszukiwany został ujęty przez krakowskich policjantów we wtorek, podczas prac przy wynajmowanych domkach. Mężczyzna trafi do więzienia, gdzie ma do odbycia zasądzoną karę.
Aplikacja kontrolowana przez FBI
57-latek był członkiem zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się przemytem z Hiszpanii do Polski hurtowych ilości narkotyków. Szajka została rozpracowana i rozbita przez policjantów CBŚP, dzięki danym z aplikacji ANOM przekazanym przez FBI.
Aplikacja kontrolowana przez FBI uznana przez przestępców zaangażowanych w narkobiznes za bezpieczną formę komunikacji mogła być zainstalowana tylko i wyłącznie na specjalnie do tego wyprodukowanych telefonach. ANOM była aplikacją tekstową, służącą do przesyłania wiadomości, działającą na smartfonach z systemem Android, ale specjalnie zmodyfikowaną (pozbawioną funkcji takich jak: telefonia głosowa, poczta głosowa, poczta e-mail oraz usługi lokalizacyjne).
Urządzenia miały dodatkowe kodowanie ekranu, z możliwością usuwania wszystkich informacji z telefonu w przypadku wprowadzenia konkretnego kodu PIN lub odcisku palca, a także możliwość automatycznego usuwania informacji, jeśli telefon nie był używany przez określony czas.
Według Sienickiego, materiał dowodowy przekazany przez FBI został uznany przez polski wymiar sprawiedliwości za pełnowartościowy i legalny dowód, o czym przekonują wyroki skazujące zapadłe na skutek aktów oskarżenia wcześniej już skierowanych przez tarnowską prokuraturę, w tym do Sądu Okręgowego w Tarnowie, Sądu Okręgowego w Elblągu i Sądu Okręgowego w Krakowie.