Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Wychodzimy z ETS". Kandydat PiS na premiera o projekcie ustawy

"Nie mamy możliwości trzymania tego w Polsce i obciążania tym polskich firm. Po prostu tego nie będzie. […] Nie będziemy płacić kar" - mówił na temat ETS kandydat PiS na premiera - prof. Przemysław Czarnek. Zapowiedział również konwencję poświęconą energetyce, mówiąc o konkretnej dacie wydarzenia.

Autor:

Komisja Europejska zaproponowała, by Unia Europejska zobowiązała się do zmniejszenia ilości emitowanych gazów cieplarnianych o 90 proc. względem 1990 r. Cel na 2040 r. ma być przejściowy - prowadzić do osiągnięcia neutralności klimatycznej przez Wspólnotę w 2050 r.

Eksperci alarmują też, że wprowadzenie systemu ETS 2 w 2027 roku doprowadzi do radykalnego wzrostu rachunków za ciepło i prądu a także do skokowego wzrostu bezrobocia.

Czarnek: nie ma możliwości trzymania tego w Polsce

O to, czy Polska powinna "odłączyć się" od ETS, został zapytany na antenie Radia ZET Przemysław Czarnek, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na premiera. Odpowiedział twierdząco, wskazując, że PiS ma przygotowany projekt ustawy w tej sprawie.

Ależ oczywiście [że wychodzimy z ETS]. My nawet mamy projekt ustawy, który idzie w tym kierunku i który będziemy proponować. Ale proszę zaczekać do 14 marca, do konwencji „Alternatywa 2.0 dla energetyki”. Już w sobotę będzie taka konwencja 

– mówił Czarnek.

Jego zdaniem - "nie mamy możliwości trzymania tego w Polsce i obciążania tym polskich firm. Po prostu tego nie będzie. […] Nie będziemy płacić kar".

Odniósł się również do "zielonej energii". 

OZE tylko i wyłącznie przyczynia się do wysokich cen energii w Polsce. [...] Wtedy kiedy ta fotowoltaika mi produkuje w ogóle prąd, bo zimą tego nie robi, to i tak nasze wszystkie elektrownie muszą być w pełnej gotowości i tak za nie wszyscy płacimy. To jest bez sensu. To jest oze-sroze 

– ocenił.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, Radio Zet

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej