Wieczorem 1 sierpnia, w godzinę po symbolicznym zatrzymaniu się miasta w hołdzie powstańcom, Plac Piłsudskiego ponownie wypełnił się mieszkańcami stolicy. Jak co roku, zjednoczyli się oni, by wspólnie śpiewać piosenki walczącej Warszawy. Wśród nich znaleźli się ustępujący prezydent Andrzej Duda oraz jego następca, prezydent elekt Karol Nawrocki, co zostało uwiecznione w oficjalnym wpisie Kancelarii Prezydenta na portalu x.com.
Prezydent @AndrzejDuda i Prezydent elekt @NawrockiKn biorą udział w koncercie Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki w 81. rocznicę #PowstanieWarszawskie. pic.twitter.com/ToJB7mHZZJ
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) August 1, 2025
Koncert „Warszawiacy śpiewają (nie)zakazane piosenki”, organizowany przez Muzeum Powstania Warszawskiego, to fenomen, który od 2006 roku łączy pokolenia. Jego celem jest aktywne uczczenie pamięci Powstańców poprzez wspólnotowe wykonanie pieśni, które towarzyszyły im w heroicznych dniach walki. Utwory takie jak „Warszawianka”, „Pałacyk Michla” czy „Warszawskie dzieci” ponownie zabrzmiały w sercu stolicy, niosąc ze sobą ładunek emocjonalny i historyczny.
Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,
— Kancelaria Prezydenta (@prezydentpl) August 1, 2025
pręż swój młody duch, pracując za dwóch!
Czuwaj, wiaro, i wytężaj słuch,
pręż swój młody duch jak stal! pic.twitter.com/8PUEadB4Jw
Udział w tym wydarzeniu najwyższych przedstawicieli państwa podkreśla jego rangę i znaczenie dla polskiej tożsamości. Prezydent Andrzej Duda, dla którego było to dziesiąte, jubileuszowe spotkanie z powstańcami w ramach obchodów, wielokrotnie podkreślał, że Powstanie Warszawskie to jeden z najważniejszych punktów w naszych dziejach.
Obecność prezydenta elekta Karola Nawrockiego, który 6 sierpnia zostanie zaprzysiężony na najwyższy urząd w państwie, to jasny sygnał kontynuacji polityki historycznej i dbałości o narodowe dziedzictwo. W trakcie innych piątkowych uroczystości, upamiętniających ofiary Rzezi Woli, Nawrocki nazwał Powstanie Warszawskie „arcypolskim powstaniem”. Mówił: „Bo my tacy jesteśmy. Nawet w warunkach niemieckiego okrucieństwa i barbarzyństwa gotowi byliśmy do zrywu militarnego, wojskowego, do zrywu społecznego”. Podkreślił również, że zryw z 1 sierpnia 1944 roku był „krzykiem o wolność, niepodległość i podmiotowość”.