Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Władza funduje "nowy, wspaniały świat". Pomysł Żurka - specgrupy ds. hejtu - nie przeszedł bez echa

Zgodnie z tym, o czym informowaliśmy w grudniu 2025 r., Waldemar Żurek chce powołania specjalnego zespołu prokuratorów ds. ścigania hejtu. Na ich czele ma stanąć - nazywany przez niektóre media "łowcą hejterów" - prokurator Maciej Młynarczyk. - Do ścigania sztucznie wymyślonej „mowy nienawiści ”wystarczą prokuratorzy, którzy nie muszą mieć specjalizacji - komentuje pomysły ministerstwa prokuratorskie Stowarzyszenie "Ad Vocem".

Na początku grudnia portal niezalezna.pl informował o planach stworzenia przez Waldemara Żurka specgrupy - siei prokuratur w całej Polsce, które mają specjalizować się w śledzeniu przestępstw motywowanych uprzedzeniami. Docelowo - jak zakłada Ministerstwo Sprawiedliwości - będzie to grupa 30-45 prokuratorów. 

Wynika to z projektu rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości datowanego na 2 grudnia 2025 r. Rozporządzenie zakłada wyznaczenie 13 prokuratur (12 rejonowych i Prokuratury Okręgowej w Warszawie) do "prowadzenie postępowań w sprawach o przestępstwa motywowane uprzedzeniami".

"Łowca hejterów" na czele zespołu

Portal oko.press w opublikowanym w czwartek tekście wskazuje, że trwają prace nad rozporządzeniem. Docelowo sprawami hejtu ma zajmować się 16 jednostek, a kluczową prokuraturą ma być Prokuratura Okręgowa Warszawa-Praga. Na czele zespołu miałby stanąć prokurator Maciej Młynarczyk.

Młynarczyk - nazywany w niektórych mediach "łowcą hejterów" - jest członkiem stowarzyszenia Lex Super Omnia. Od wielu lat zajmuje się ściganiem przestępstw motywowanych nienawiścią.

Wiele dyskusji wywoływała jednak kwestia stosunku prokuratora do sprawy banderyzmu. Ośrodek Monitorowania Antypolonizmu skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa związane z gloryfikowaniem banderowców - prokurator Młynarczyk był autorem obszernego postanowienia o odmowie wszczęcia śledztwa. Można w nim przeczytać m.in., że "nie można zaakceptować równania, zgodnie z którym wyrażanie uznania dla postaci Stepana Bandery jest tożsame z pochwalaniem zbrodni wołyńsko-galicyjskiej".

W niedawnym wywiadzie dla TOK FM, prokurator Młynarczyk komentował również obecne zjawiska polityczne.

- Antysystemowość to przekonanie, że obecny system rządzenia krajem nie ma sensu i potrzeba jakiegoś wstrząsu, żeby to wszystko poukładać. Radykalizm to z kolei przede wszystkim akceptacja dla coraz bardziej radykalnych, wręcz drastycznych metod działania, szczególnie w polityce. No i autorytaryzm, czyli akceptacja dla silnego lidera, który działa - rzekomo - w naszym imieniu i któremu pozwalamy naginać zasady, nawet naruszać prawo, bo on ma dla nas załatwić ważne sprawy. Takie nastawienie jest coraz bardziej dominujące i zaczyna dotyczyć też takich grup, które wydawały się wcześniej odporne na to, na przykład ludzi z wyższym wykształceniem, osób z miast. Dlatego nie mam złudzeń - nadchodzi fala radykalizmu - wyrażał przekonanie Młynarczyk.

Jak wynika z informacji zamieszczonych w Rządowym Centrum Legislacji, do projektu nie zgłoszono uwag na etapie konsultacji publicznych ani opiniowania.

Ideologia i próba ograniczania wolności słowa?

Do planów Ministerstwa Sprawiedliwości odniosło się w mediach społecznościowych Stowarzyszenie "Ad Vocem".

"Proponujemy jednak zajęcie się ściganiem poważnej przestępczości finansowej, mafii vatowskich oraz innymi istotnymi przestępstwami, a może i czynami zabronionymi popełnionymi przez przedstawicieli określonego grona (np. umorzenie sprawy dotyczącej jednej pani prokurator z Warszawy w sprawie mediów). Do ścigania sztucznie wymyślonej „mowy nienawiści ”wystarczą prokuratorzy, którzy nie muszą mieć specjalizacji"

- zauważają prokuratorzy z "Ad Vocem".

Zwracają uwagę, że istnieją inne problemy społeczne, które idąc tokiem myślenia MS, wymagałaby powołania specjalnych zespołów śledczych.

- Jeżeli więc to ideologia i próba ograniczenia wolności słowa są powodami takich decyzji organizacyjnych, to tym gorzej świadczy to o kondycji obecnej Prokuratury

- oceniono.

Wskazano również na artykuł wspominanego prokuratora Macieja Młynarczyka pt. "Czy istnieje >>naród banderowski<

Do takich etnopaulizmów zaliczył m.in. słowo "kacap", "szoszon" czy "plemię żmijowe"

- Tak oto nasza kochana władza chce nam zafundować „nowy wspaniały świat”, w którym można iść w pasiaki za używanie nie zawsze eleganckich, potocznych, ale też i mających oparcie w Biblii, słów

- komentuje "Ad Vocem".

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

W czasach ataków na wolność słowa i niezależność dziennikarską, Twoje wsparcie jest kluczowe. Pomóż nam zachować niezależność i kontynuować rzetelne informowanie.

* Pola wymagane