Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Warta chce sprawić niespodziankę w Szczecinie

Bez swojego najbardziej doświadczonego piłkarza Łukasza Trałki oraz bohatera ostatniego meczu Konrada Matuszewskiego Warta Poznań zagra w Szczecinie z wiceliderem ekstraklasy Pogonią. Trener Dawid Szulczek liczy na sprawienie niespodzianki.

Autor:

"Zieloni", wygrywając ze Śląskiem Wrocław (2:1) w ostatniej kolejce, na dwa dni opuścili strefę spadkową. Wrócili do niej po zwycięstwie Legii Warszawa nad Zagłębiem Lubin 4:0 w zaległym spotkaniu. Opiekun Warty przyznał, że upragnione zwycięstwo nie miało wpływu na przygotowania zespołu do kolejnego występu.

"Ze strony zawodników zawsze było stuprocentowe zaangażowanie. Nie widziałem jakiegoś załamania po porażkach i teraz też nie widzę hurraoptymizmu. Takie podejście jest właściwe - ani chwilowe porażki, ani chwilowe sukcesy nie powinny nas ukierunkowywać w jedną, czy drugą stronę. Musimy pracować jak profesjonaliści. Natomiast to zwycięstwo dało nam dodatkowy oddech, więc może jest też bardziej wesoło w szatni"

- powiedział Szulczek na konferencji prasowej.

Przed ostatnim w tym roku spotkaniem szkoleniowiec ma kłopoty kadrowe. Już tydzień temu wspominał o dziewięciu kontuzjowanych piłkarzach, a do tej grupy dołączyli Matuszewski i Trałka, którzy muszą pauzować za kartki. Pierwszy to młodzieżowiec; przeciwko Śląskowi strzelił debiutanckiego gola w ekstraklasie i zanotował asystę. Trałka z kolei śrubuje rekord występów w najwyższej klasie rozgrywkowej - jego licznik zatrzymał się na 417 i tego dorobku 37-latek w tym roku już nie poprawi.

Szulczek jednak nie ukrywa, że większy kłopot ma z uzupełnienie składu młodzieżowcem, albowiem Szymon Czyż był ostatnio kontuzjowany.

"Jest szansa, że jeden z wcześniej kontuzjowanych zawodników dołączy do drużyny, ale na razie trenuje indywidualnie. Co do młodzieżowca, niewykluczone, że od początku meczu dostanie ktoś szansę, kto nawet rzadko z ławki wchodził na boisko. Ale po to oni są w drużynie, aby w takich momentach pokazać swoją wartość. Skupiam się na pozytywach, na tych piłkarzach, którzy są zdrowi"

- podkreślił opiekun warciarzy.

Nie ukrywał, że w Szczecinie poprzeczka będzie powieszona bardzo wysoko.

"Pogoń musi wygrać, bo walczy o mistrzostwo Polski, a my jedziemy po to, by spróbować trochę zepsuć jej ten plan i pokazać się z dobrej strony. Nikt od nas nie oczekuje, że w Szczecinie zrobimy nie wiadomo co. Natomiast my sami od siebie dużo wymagamy i postaramy się sprawić niespodziankę"

- zapewnił najmłodszy trener w ekstraklasie.

Jego zdaniem siłą "Portowców" jest stabilny skład i wysokie umiejętności indywidualne piłkarzy. Nie bez znaczenia jest też fakt, że już od ponad czterech lat zespół prowadzi Kosta Runjaic.

"Pogoń od pewnego czasu sukcesywnie się wzmacnia, potrafi promować piłkarzy i ich sprzedawać. Dużym plusem jest też to, jak funkcjonuje cały sztab Pogoni na czele z trenerem. Ta jego praca przynosi efekty - jest ona poukładana, wszystko ma ręce i nogi. Atutem Pogoni jest również to, że wielu piłkarzy już dość długa gra w tej drużynie i zdążyli wypracować nić porozumienia"

- podsumował szkoleniowiec poznaniaków.

Mecz Pogoni z Wartą rozegrany zostanie w sobotę o godz. 15. W pierwszej rundzie w Grodzisku Wielkopolskim padł remis 1:1.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl, PAP

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej